Infolinia Flixbusa to jest jakiś nieśmieszny żart.
Jedziemy Warszawa-Brno. Przesiadka w Krakowie. Po drodze był taki korek, że dostaliśmy info o około 3h opóźnienia, czyli nie zdążymy na przesiadkę. No ok, dzwonię.
Podejście pierwsze.
Koleś...mówił...takim...tempem...cały...czas, zaczynając każde zdanie od "Ja rozumiem, że ten bus..." (NO WŁAŚNIE NIE ROZUMIESZ. JESTEM OAZĄ SPOKOJU, PIER*OLONYM KWIATEM LOTOSU). A myślał jeszcze wolniej, bo po 10 minutach rozmowy dopiero przeprocesował, że jesteśmy dziś, właśnie teraz w tym opóźnionym busie. Jak
Jedziemy Warszawa-Brno. Przesiadka w Krakowie. Po drodze był taki korek, że dostaliśmy info o około 3h opóźnienia, czyli nie zdążymy na przesiadkę. No ok, dzwonię.
Podejście pierwsze.
Koleś...mówił...takim...tempem...cały...czas, zaczynając każde zdanie od "Ja rozumiem, że ten bus..." (NO WŁAŚNIE NIE ROZUMIESZ. JESTEM OAZĄ SPOKOJU, PIER*OLONYM KWIATEM LOTOSU). A myślał jeszcze wolniej, bo po 10 minutach rozmowy dopiero przeprocesował, że jesteśmy dziś, właśnie teraz w tym opóźnionym busie. Jak



































#flixbus #polskibus