Muszę sobie ponarzekać. Wkurzają mnie #taxi w #warszawa. Jeżdę taksówkami bardzo dużo - kilka, kilkanaście razy w miesiącu. Wszystko na koszt firmy do klienta. Nie jestem bardzo wymagający, ale to, że za każdym razem jest #loteria z tym jakie #auto przyjedzie to masakra. Czasem trafiają się fajne, prawie nówki albo po prostu zadbane egzemplarze, a dziś koleś przekroczył pewne granice.
Podjechało mi #peugeot 407 w kombi. Z zewnątrz zadbany, ale w
@xSQr: kiedyś bardzo się spieszyłem, więc nie bawiłem się w dzwonienie, tylko wziąłem kierwocę z "łapanki'. Oczywiście najpierw zapytałem ile to będzie kosztować - żeby się nie okazało, że jadę "TAKI" czy innym "przewozem osób". Prowadził jakiś emeryt, któremu powinni odebrać prawo jazdy - autentycznie bałem się o swoje życie, bo dziadek miał ze 100 lat: wymuszał pierwszeństwo, przejechał 2 razy na czerwonym, pojazd nie jechał prosto, tylko z lewej na
@fledgeling: Mnie w taxi najbardziej wkurza to jak jęczą i robią miny jak wyciągasz voucher albo firmową kartę - "eee, nie ma Pan gotówki", "może podjedziemy 100 metrów do bankomatu". Nie po to biorę papier z roboty, żeby nie płacić ze swojej kasy, żeby mi jęczeli, że im voucher nie pasuje. Z taksiarzami dawno już przestałem gadać, nie chce mi się zwyczajnie albo jestem zajęty :|
@rfeliga: Siatkowany najlepszy, ja 2 lata temu się po chełpiłem na "skórzany" fotel z eko skóry. I dupa w nim się poci w uj. W robocie mam siatkowany i jest idealny, dobra wentylacja i te sprawy :)
ale mnie ten youtube denerwuje. non stop loguje mnie na tym koncie co ja nie chce ;/ miałem ustawiony awatar i tam gdzie jest konto z nickiem go już nie ma a tam gdzie jest e-mail w nicku jest.
Siedzi obok mnie w #ztm jakaś ciota z #gimbazjum i je jabłko. Wszystko byłoby w porządku gdyby zamiast mlaskać i sapać zamykał ten swój pysk. Zaraz się porzygam.
Chyba się starzeję (a nie jestem taka stara), ale boję się młodszych wulgarnych dziewczyn. Siedzą takie dwie na schodach pod blokiem, piją żubry i palą fajki, jak chciałam wejść to nawet nie chciałą się jedna przesunąć. Uśmiechnęłam się, bo miła jestem dla prawie wszystkich, a ona jeszcze zaczęła pyszczyć, że następnym razem to się nie pośmieję.
@martusiek: czasami pije piwo na ławce, ale to w parku - nie byłabym taka głupia by pić na bezczela pod blokiem - tym bardziej nie byłabym głupia żeby do kogoś pyszczyć, ale to już kwestia wychowania myślę ;)
@zdechly_jez: Też mi się w liceum zdarzyło parę razy z koleżanką pić w parku, bo my skąpe, gdzież za piwo 7 zł w barze wydawać ;p Ale też jakoś grzecznie i starałyśmy się być mało widoczne. A te jakieś rozwydrzone, ja nie wiem ;p
@frikuu: po prostu zorganizuj sobie dużo: mąki, wody, jajek i wolnego czasu, a potem metodą prób i błędów podrzucaj zdecydowanym ruchem, jak radzi @mroz3 , aż się uda :D dużo też zależy od odpowiedniego natłuszczenia patelni, przyczepność nie może być zbyt wielka :)
#takaprawda
#niebieskiepaski :/
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora