Muszę sobie ponarzekać. Wkurzają mnie #taxi w #warszawa. Jeżdę taksówkami bardzo dużo - kilka, kilkanaście razy w miesiącu. Wszystko na koszt firmy do klienta. Nie jestem bardzo wymagający, ale to, że za każdym razem jest #loteria z tym jakie #auto przyjedzie to masakra. Czasem trafiają się fajne, prawie nówki albo po prostu zadbane egzemplarze, a dziś koleś przekroczył pewne granice.

Podjechało mi #peugeot 407 w kombi. Z zewnątrz zadbany, ale w
@xSQr: kiedyś bardzo się spieszyłem, więc nie bawiłem się w dzwonienie, tylko wziąłem kierwocę z "łapanki'. Oczywiście najpierw zapytałem ile to będzie kosztować - żeby się nie okazało, że jadę "TAKI" czy innym "przewozem osób". Prowadził jakiś emeryt, któremu powinni odebrać prawo jazdy - autentycznie bałem się o swoje życie, bo dziadek miał ze 100 lat: wymuszał pierwszeństwo, przejechał 2 razy na czerwonym, pojazd nie jechał prosto, tylko z lewej na
@fledgeling: Mnie w taxi najbardziej wkurza to jak jęczą i robią miny jak wyciągasz voucher albo firmową kartę - "eee, nie ma Pan gotówki", "może podjedziemy 100 metrów do bankomatu". Nie po to biorę papier z roboty, żeby nie płacić ze swojej kasy, żeby mi jęczeli, że im voucher nie pasuje. Z taksiarzami dawno już przestałem gadać, nie chce mi się zwyczajnie albo jestem zajęty :|
Chyba się starzeję (a nie jestem taka stara), ale boję się młodszych wulgarnych dziewczyn. Siedzą takie dwie na schodach pod blokiem, piją żubry i palą fajki, jak chciałam wejść to nawet nie chciałą się jedna przesunąć. Uśmiechnęłam się, bo miła jestem dla prawie wszystkich, a ona jeszcze zaczęła pyszczyć, że następnym razem to się nie pośmieję.

Żal mi takich dziewczyn bardzo bardzo.

#durnepipy #mlodziez #firstworldproblems #takietamgadanie