Dzisiejszy wpis będzie o kuchni filipińskiej. Robiłam pokaz zdjęć z wyprawy na Filipiny, więc przekąski typowo filipińskie :) Przygotowałam sajgonki i sataye w 4 smakach.
Pierwsza przekąska:
Pieczone sajgonki- Filipino Spring Rolls (Lumpia) podane na liściach bananowca.

Składniki:
✔ Papier ryżowy – 20 sztuk dużych lub 35-40 małych;
monkali - Dzisiejszy wpis będzie o kuchni filipińskiej. Robiłam pokaz zdjęć z wyprawy...

źródło: comment_PSpllZrmZkS6nYn4l7ojIwCBl9NkcJfy.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kriszr6: widzę, że kolega nie słyszał więc pędzę z rozwiązaniem zagadki na tyle, na ile jeszcze ją pamiętam - faceci są na tyle prości, że nie muszą uprawiać seksu, wystarczy tylko, że mają taką hipotetyczną możliwość. Dlatego też zauważono ospałość, brak motywacji i ogólne zniechęcenie do życia wśród ekip platform wiertniczych, które składały się z samych mężczyzn. Już wprowadzenie jednej kobiety na platformę jako współpracowniczkę powodowało znaczny zanik tych "objawów".
  • Odpowiedz
  • 5
Mireczki! Jestem właśnie w samolocie z Davao, największego miasta jeśli chodzi o powierzchnię na Filipinach i chciałem podzielić się doświadczeniami.
Jeśli szukacie miejsca, w którym poczujecie się jak celebryta to polecam to miasto. Ludzie tutaj uważają biały kolor skóry za coś pięknego i nie ma mowy, żeby w trakcie kilkuminutowego spaceru nie zaczepiło was przynajmniej kilka osób. Każdego białego faceta nazywają tu "Amerikano" i "Joe". Jedząc na ulicy przygotujcie się na grupę ludzi, która będzie chciała z wami porozmawiać, zrobić zdjęcie, skomplementować wasz nos czy kolor oczu. Dosyć często słyszałem od przychodzącej obok dziewczyny śmiech a nawet, że jestem przystojny xD. Któregoś dnia mijając policjantki usłyszałem "jesteś taki biały"! Chyba powinienem je pozwać o rasizm!
Ludzie są bardzo przyjaźni. Pierwszego wieczoru spacerując nocą po lokalnym targu, na który za nic nie poszedłbym w Polsce, pomimo ciemności czułem się bardzo bezpiecznie. Zostałem też zaproszony przez człowieka, który nie mówił po angielsku do wspólnego spożycia lokalnego trunku, tuby. Tuba, czyli wino kokosowe to niezbyt mocny, całkiem przyjemny napój, w sam raz na orzeźwienie.
Niestety jest też biednie. Częstym widokiem jest dziecko wyciągające rękę po kilka Peso. Jednego dnia podczas spaceru napotkałem grupkę dzieci. Miałem ze sobą siatkę bananów więc zaproponowałem żeby się poczęstowały. Po chwili siatka była rozerwana a po bananach nie było śladu, strasznie smutny widok.
Przed przyjazdem naczytałem się, że jedzenie na Filipinach jest niedobre co na szczęście okazało się nieprawdą. Wiele potraw jest słodkich , część przesolona ale można bardzo dobrze zjeść. Do każdego posiłku obowiązkowo ryż! Ceny bardzo przystępne bo za 100, maksymalnie 150 Peso jest się najedzonym.
Samo miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania jeśli chodzi o atrakcje ale jest kilka urokliwych miejsc jak restauracja Jack's Ridge z widokiem na miasto, people's park z różnymi dziwnymi figurami czy też Roxas Avenue, która wieczorem tętni zyciem. Można tam kupić buty, ubrania a także pyszne, tanie jedzenie. Dużo więcej, jeśli chodzi o przyrodę jest do zobaczenia w głąb wyspy Mindanao, gdzie można się dostać klimatyzowanym vanem. Autobusem podobno nie warto bo cena wyższa i podróż zajmuje dłużej ze względu na większą ilość przystanków. Przykładowa cena za bilet? 250 Peso (ok. 20 zł) za 250 kilometrowy odcinek.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xz2580: jesteś na Filipinach teraz? Słaby okres na podróż po tym kraju, najgorętsza pora. Co do zdjęcia - pewnie jeszcze byś się zmieścił w tym trajcyklu ;)
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@Ian: Ciągle jestem. Tym razem w miejscu, w którym taka pogoda jak najbardziej sprzyja :) Ale masz rację, dostałem już wskazówki od Filipinek kiedy przyjeżdżać następnym razem.
Nie zdziwiłbym się gdyby za taką podróż policzył podwójnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz