Na tą deszczową i zimną sobotę polecam Wam piękny utwór w wykonaniu grupy Spandau Ballet o tytule "True". Wydany w 1983 roku szybko wskoczył na listy przebojów na całym świecie, pojawił się też w kilku filmach i był coverowany. Kojarzycie go? Jeśli nie to czas go poznać!

Dodaj tag #klasykmuzyczny do obserwowanych by na bieżąco śledzić moje wpisy z piosenkami!
-----
#muzyka #klasykmuzyczny #newwave #sythpop #soul #smoothjazz #jazz #feelsmusic #muzykafilmowa #80s
The XX - Angels
Dlaczego stale muszę rzucać sobie kłody pod nogi...? Wstałam specjalnie 2,5 godziny przed zajęciami, żeby dać sobie radę, żeby pójść. Wcześniej się wyciszałam, upewniałam, że umiem. I umiem, umiem kratka w kratkę to co jest w podręcznikach. Mimo wszystko jak tylko wyszłam z domu to ścisnęło mnie za gardło i wróciłam. Nienawidzę siebie. W przyszłości pewnie nie uzyskam wykształcenia. Bo przecież nie będę umiała wyjść z domu. Pieprzona
@Twinkle: ja nie ma fobii społecznej a zawsze jak mam egzamin, z którego potem nawet i 5 dostaję, to od rana taka biegunka że hej, ostatnio musiałem w trakcie zajęć lecieć na klopa. W psychice zero strachu itp. tylko ten żołądek i jelita popieprzone....
My Dying Bride - Roads
Dziwią się, że boję się ludzi. Dzisiaj wyszłam pierwszy raz od dawna w innym celu niż do szkoły. Pech chciał, że minęłam się akurat z rodzicami pod klatką. "Gdzie idziesz?", "Po co?", "Dlaczego?", "Z kim?". Automatycznie miałam ochotę się zawrócić, ale powstrzymało mnie to, że idę spotkać się z kimś kto jeszcze niedawno był moim przyjacielem (znajomość rozpadła się przez moją chorobę, a raczej mnie). Jak miło
Znowu czuję się jakby świat był jedną wielką płaszczyzną którą muszę nosić na barkach. W tym momencie nie daję rady i wszystko się na mnie sypie. Przytłacza, zabija. Chciałabym mieć chociaż przyjaciół. Chyba tak bym nazwała ludzi przed którymi nie musiałabym się wstydzić, nie mieć świadomości, że pomyślą o mnie źle. Marzenia o osobie, która szczerze by mnie pokochała już chyba są tymi sennymi. Gdybym jeszcze na to zasługiwała. Nie wymagam księcia
Miałam taki śliczny sen niedawno. Wsiadłam w samochód wczesnym wieczorem i jechałam prosto przed siebie autostradami z muzyką na maksymalnej głośności. Było to takie magiczne. Na odcinkach jechałam jak szalona żeby po chwili zwolnić. Dostosowywałam się do muzyki. Wszystko było takie proste, nie było problemów. Tylko ja, deszcz, noc, to charakterystyczne powietrze i cztery kółka. To piękno niemal pustych kilkupasmówek. Jechałam na tyle długo, że w jedną noc przejechałam cały równik. Niby
Byłam przed chwilą z psem i słysząc te grupki ludzi wesoło chodzące po mieście, melanże przy otwartych balkonach aż mi się siebie zrobiło żal. Osoby w moim wieku się bawią, spędzają ze sobą czas. Spotkałam nawet znajomą z którą uczyłam się kilka lat, powiedziała mi cześć, nawet pamiętała moje imię. Tak naprawdę to jedna z niewielu osób z którymi się uczyłam, a nie wstydzą się do mnie odezwać. W sumie nie dziwię
Kto by chciał odzywać się w towarzystwie do wiecznej sieroty nie potrafiącej zalać herbaty tak żeby się nie oparzyć.

@Twinkle: Dla mnie nie byłoby to problemem w relacjach międzyludzkich.

Jak w ogóle można zapamiętać moje imię, lubić mnie?

Tutaj, na Wykopie nie sprawiasz wrażenia złej, niekulturalnej, głupiej osoby. Wręcz przeciwnie.

"Dziwaczka, brzydka, gruba,

Niezależnie od typu urody, są jej fani.

nieogarnięta, pewnie kujon, bo wszędzie się uczy."

"Ale ona dobrze kombinuje,