#famemma
Nie oglądałem ani jednego streama urzędniczej z udziałem Nikity, ale kiedyś trafiłem na shota, gdzie mówi Obłudnikowi, że chciałaby zawalczyć na gali freakowej. Ten tylko krzywo na nią spojrzał. Cel zrealizowany ( ͡° ͜ʖ ͡°). Trzeba było tylko poudawać, że Tucznik jej się podoba, opier*olic kilka razy śledzia i kariera iflu stoi otworem. Niedawno na wywiadzie powiedziała coś w stylu "jego śledź wygląda jak rozchlapana pi*zda". Tak
@Markotny_28 no raczej bym nie nazwał tego obsraniem zbroi. Od zawsze mówił że nie będzie walczyć i chce być z tego zapamiętany, że nie dał się namówić. przecież gdyby chciał, to by dostał jakiegoś placka na przecierę i tyle
#famemma
Siemanko,
Widzę, że na tagu śmiejecie się z Denisa. Postanowiłem do niego zadzwonić i spytać, dlaczego zdecydował się na walkę, kiedy dalej jest kontuzjowany oraz czemu tak przytył. Przygotowałem dla was transkrypcji tej rozmowy:

JA: Siema Denis. Czemu znowu wychodzisz do walki kontuzjowany i tak się spasłeś?
Denis: #!$%@? cię to obchodzi, ale pytać się możesz. McDonald's swoje kosztuje #!$%@?. Za ten telefon będziesz #!$%@? wyjaśniany, rozumiesz? Dobra kończę, #!$%@? się.
Wyobrażacie sobie zawierać umowy opiewające na setki tysięcy złotych, z licznymi wymogami i potencjalnymi sankcjami na uścisk dłoni czy gębę i jeszcze robić #!$%@? z kogoś kto stwierdza, że umowa nie obowiązuje, bo nie została podpisana?

Przecież ten admin od socjali Fame MMA, to musi być jakiś upośledzony. Ustnie to co najwyżej może się umówić na kupno używanej opony od Stara na OLX-ie.

#famemma
@RafDan: To, że Wasyl zablokował to jasne, ale podstawą był to, że brak było stosownego porozumienia pisemnego. Nie można się umawiać na gębę, licząc na szereg warunków i zobowiązań, jeśli nie da się potem zweryfikować tego czy faktycznie do takiego porozumienia w określonym kształcie doszło.

Obecność Włodarczyka potwierdza, że się dogadali na walkę, ale przy spełnieniu jakich warunków? Do czego poza wyjściem do oktagonu zobowiązuje się Diablo? W jakiej ilości? Co
@RafDan: No to wtedy już nie mówimy o umowie ustnej tylko, bo jest jakaś dokumentacja ustaleń i to zmienia postać rzeczy. Tak czy inaczej wychodzi na to, że taki sposób działania świadczy nienajlepiej o profesjonalizmie samej organizacji i tak jak mówisz, sam niczego bym nie publikował bez podpisywania kwitów.