#primemma mieszkam na pomorzu i pracuję w porcie. zajmuję się połowem ryb z naszego pieknego Bałtyku. Robota jak robota - wypływasz, wracasz, ryby idą dalej na obróbkę albo do pośredników. Jakiś czas temu po powrocie z odłowu zaczepił mnie Patryk z biura i mówi, że jest jakiś dziwny klient, który chce kupić największą rybę jaką mamy. Mówimy mu, że tak to nie działa, bo wszystko jest liczone, ważone i rozpisane

perla12














