#ncov2019 #koronawirus #epidemia #handel #chiny
Od razu zaznaczę, że nie jestem spekulantem ani nie chce się bawić w handel tego typu produktami, ALE.
Rozmawiam dzisiaj z kontrahentem z Chin i chce złożyć zamówienia na towar, ktorym z reguł handluje, pyta mnie o sytuacje w kraju i czy przypadkiem nie chce kupić masek typu KN95 (nie znam się nawet na maskach) Jak zamówię
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nic mnie tak nie trigeruje, jak rozpacz związana z warunkami częściowej kwarantanny. Problem jest to, że siedzimy w domach, mając do dyspozycji nieskończone zasoby wirtualnej rozrywki, książek, możliwość robienia zakupów online i robienia prawie normalnych zakupów w sklepach. Problem jest to, że ktoś nie może iść do kosmetyczki albo musi zająć się dziećmi w domu.
Kiedy moja babcia miała 5 lat, 1 września wiadomego roku, musiała uciekać kilkadziesiąt kilometrów wraz z rodziną,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bzam: jasne, że tak, ale mam wrażenie, że część osób nigdy nie rozmawiała ze swoimi przodkami albo podchodzi do ich opowieści jak do konfabulacji. Rozumiem, że od wojny upłynęło mnóstwo czasu, ale force majeure to force majeure, zawsze może wydarzyć się coś, co wywróci nasze życie do góry nogami. Jeżeli to się skończy na stratach materialnych i mniejszym komforcie życia, to dalej jesteśmy wygrywami. Mam wrażenie, że raz na pokolenie
  • Odpowiedz