43322,38 - 20,09 = 43302,29
Pierwszy kot obudził mnie o 04:30. Wypuściłem w cholerę, ale uznałem że trzeba się jeszcze przekimać. Drugi kot uznał, że spanie dłużej niż do 5:45 to jakaś chora rozpusta - a że pozostali domownicy spali, to wrzuciłem na siebie bieganiowe ciuchy i poszedłem w trasę.
Planowałem 20 km - pogoda w sam raz, Słońce lekko za chmurami, może trochę za mocny wiatr, na ulicach pustki, a po
Pierwszy kot obudził mnie o 04:30. Wypuściłem w cholerę, ale uznałem że trzeba się jeszcze przekimać. Drugi kot uznał, że spanie dłużej niż do 5:45 to jakaś chora rozpusta - a że pozostali domownicy spali, to wrzuciłem na siebie bieganiowe ciuchy i poszedłem w trasę.
Planowałem 20 km - pogoda w sam raz, Słońce lekko za chmurami, może trochę za mocny wiatr, na ulicach pustki, a po
- Akuku69
- MojaPuffa
- mulek10d
- konto usunięte
- konto usunięte
- +16 innych





Późno poszedłem spać, ale jakoś bez problemu wstałem przed 4:30 i wystartowałem równo o 4:45. Było na tyle wcześnie, że minąłem nawet jakiś autobus nocny xD
Pogoda była fajna, nawet wiatr odpuścił. Znowu na początku szło kiepsko, ale z górki się zmobilizowałem i potem w miarę utrzymywałem tempo i udało się jakoś wymęczyć te 4:57/km - lepsze to niż nic ( ͡° ͜ʖ ͡°