Tym razem zależało mi na jak najwcześniejszym starcie – najlepiej jakby się udało zauważalnie przed 5 rano… I choć obudziłem się o 4:30, to nic to nie dało – bez specjalnego zwlekania i tak wyruszyłem dopiero o 5:05 ( ಠ_ಠ)
Tuż przed wyjściem, już w garażu, przypomniałem sobie że wypadałoby sprawdzić jakie są warunki pogodowe i smogowe - a tu niespodzianka: po pierwsze aż -5°












No dzisiaj były trochę inne plany – wyjazd na narty – ale parę rzeczy nie wypaliło i skutek taki, że zostaliśmy w domu… A skoro tak – to przecież trzeba to jakoś zrekompensować, prawda?
Pospałem za wszystkie czasy i obudziłem się dopiero o 7 - potem trochę ogarniania siebie, kotów i o 7:45 wyruszyłem. Warunki wręcz wymarzone, bo o ile wczoraj było -5°C, to dzisiaj było równe
źródło: comment_vNn1nqFOMm6RGWuveT1qRPsQS2N4KaoQ.jpg
Pobierzźródło: comment_XTKjgfwVDxtjj67Xcru8MkqHOwhHmpH8.jpg
Pobierz