uważam, że całkowita wolność słowa na #twitter jest dobra zarówno dla prawaków jak i lewaków.
Społeczeństwo prędzej czy później zweryfikuje spamowanie N-wordami bo stanie się to po prostu monotonne i nudne. Oczywiście pewnie zostanie wśród jakiejś grupki osób ale normalni ludzie zaczną patrzeć na nich jak na dziwaków. z tego powodu jest to dobre dla lewaków, a dla prawaków jest to dobre po mogą pisać co chcą, w końcu. Tylko jak mówiłem,
Społeczeństwo prędzej czy później zweryfikuje spamowanie N-wordami bo stanie się to po prostu monotonne i nudne. Oczywiście pewnie zostanie wśród jakiejś grupki osób ale normalni ludzie zaczną patrzeć na nich jak na dziwaków.


@Nakrecany_samotny_spacer: Ale społeczeństwo już to zweryfikowało, dlatego tego typu brainlety są eliminowane poprzez bany by nie zaśmiecać portali i nie zniechęcać normalnych użytkowników do korzystania z nich.

Nie bez powodu najpopularniejszymi portalami na świecie są te z moderowaniem
Społeczeństwo prędzej czy później zweryfikuje spamowanie N-wordami bo stanie się to po prostu monotonne i nudne.


@Nakrecany_samotny_spacer: Już to wiadomo, dlatego lepiej oczyszczać stronę z takich niepotrzebnych i obraźliwych treści - nie ma najmniejszego powodu żeby na to pozwalać. A społeczeństwo na takie coś i tak patrzy jak na dziwactwo, niezależnie od tego, czy się te wpisy kasuje, czy nie.

a teraz mogą być rzeczywiście zweryfikowane przez społeczeństwo, a nie przez
Heh, trochę zabawnie jest dostać permanentnego bana na #twitter zaraz po tym jak #elonmusk go wykupi. No i oczywiście widzę klasykę moderacji popularnych mediów społecznościowych, "twoje konto zostało sprawdzone i twierdzimy że załamałeś regulamin"... Ale który punkt regulaminu? Który wpis, komentarz, cokolwiek złamał regulamin? Tego być może się dowiem podczas odwołania, które napisałem. Swoją drogą ciekawe też że za pierwszym razem od razu ban permanentny, bo do tej pory jeszcze żadnego bana
@Normie_Lurker: no jakby był jakiś powód to bym zrozumiał, jakbym miał usunąć jakiś komentarz to bym usunął, a tu jedynie mam przypiętą informację, że po "dokładnej analizie" mojego konta stwierdzili, że za pośrednictwem mojego konta doszło do naruszenia zasad Twittera...

Jakbym widział co i dali opcję by to załatwić to bym to zrozumiał, ale to wszystko co od nich mam... Potem jedynie na maila dostałem, że otrzymali odwołania i mam odpisać
@werter_do_jercewa: dobrze że to przynajmniej nie antifa z drugiej strony, bo wtedy by chodziło o pornografię dziecięcą ( ͡º ͜ʖ͡º)

Przykład: jak TPB chciało zrobić hosting zdjęć bez cenzury, pełen frispicz. Wyszło bardzo źle