@Niedzwiedz87: Nie będę nosił w mundurze kolejnego urządzenia tylko po to, aby podczas 30 minutowej przerwy przeczytać kilkanaście stron. Do tego wystarczy mi telefon. Dodatkowo o ile podczas interwencji uszkodzi mi się telefon to mogę podatnika pociągnąć o odpowiedzialności, bo jest to wyposażenie niezbędne w pracy. Kindle do nich nie należy. Skoro piszę, że nie mam możliwości, to chyba wiem lepiej jak jest?
Czy jest ktoś, kto mając kindle classic postanowił później pod wpływem impulsu czy czegokolwiek innego kupić sobie kindle paperwhite? Chodzi mi o to czy drugi raz dokonalibyście takiego zakupu czy też jednak ten zakup uznaliście za zbędny i niewarty wydania kasy, gdyż się okazało, że zwykły kindle był w zupełności wystarczający. I jak to jest z tym męczeniem oczu - bardziej się oczy męczą w przypadku czytania na paperwhite z podświetleniem niż
Jako, że tylko do października jestem studentem UW i mam dostęp do dziesiątek, jak nie setek książek z serwisu ibuk.pl, postanowiłem wybrać kilkanaście z nich, które będę chciał zachować i przeczytać w przyszłości na Kindlu. Książki wyświetlane są w widoku ciągłym w jakiejś aplikacji HTML 5, która w locie stara się konwertować PDF-y. Nie udało mi się dojść do źródła, więc pozostaje metoda chałupnicza.

Zainstalowane programy: Gadwin PrintScreen, IrfanView, Adobe Acrobat, Calibre.