Jak piracicie jakiś ebook i są w nim zniekształcenia w tekście w wyniku OCR, np. zamiana "ś" na "si", jakieś dodatkowe wcięcia, znaki itd., to czytacie mimo wszystko takiej jakości książkę, czy odpuszczacie? Mnie to rozprasza na tyle, że nie jestem w stanie czegoś takiego czytać i nieraz kupiłem papier, żeby mieć pewny tekst.
Ogólnie to dużo częściej trafiam na takie zniekształcone teksty niż na normalne. Najgorzej jak się trafia na tego
Ogólnie to dużo częściej trafiam na takie zniekształcone teksty niż na normalne. Najgorzej jak się trafia na tego













Mam od wielu już lat PocketBooka Lux Touch 3.
Ostatnio wróciłem do czytania książek, zacząłem myśleć o czymś nowym. Doceniam kompaktowość PB, ale chyba wolałbym coś niewiele większego, aby mieściło się więcej treści na jednym wyświetlanym ekranie.
Raczej koniecznie znowu PB, bo najłatwiej wrzuca się własne treści (papierowe książki też zdarza mi się kupować), a tutaj jest
@bialy100k: o wyłączności napisałeś ty, nie ja. I jeszcze obracasz kota ogonem, dodając po czasie bardzo nietypowy scenariusz użycia czytnika ebooków. Podpowiem Ci, 98% ludzi używa czytnika do czytania książek. Nie koniecznie wyłącznie, ale głównie. W twoim przypadku zachowanie prywatności ma sens, ale dalej argument bez większego sensu w tej dyskusji.
Ja np. robię transkrypcję spotkań, fiszki z nagrań czy notatki,