Moja matka zarzuciła przed chwilą monologiem pt: "bo te wasze pokolenia to takie są, jakoś dzieci się rodziły na wojnie, po wojnie jak było ciężko, za komuny, zawsze się rodziły, a tylko teraz ludzie się wymigują, że a to mieszkanie za małe, a to pensja niewysoka, a to kredyt, kariera, w ogóle nie myślicie, o tym co w życiu ważne" , co skłoniło mnie do zastanowienia się z czego to właściwie wynika?
@kate1990: ale, że co "w życiu ważne"? :P kiedyś dla wszystkich ważne były dzieci etc, a teraz ważniejszy jest własny komfort, duże mieszkanie, przyjemna praca, fajne wakacje i sposoby na spędzanie wolnego czasu :)

A zmienia się po prostu mentalność ludzi (i dobrze), młodzi nie chcą już tyrać "bo jakoś to jest" tylko wyżej sobie stawiają poprzeczkę, a w tych czasach mają o wiele więcej możliwości, niż nasi rodzice czy dziadkowie
@kate1990:

ja urodziłem się w dosyć ubogiej rodzinie w modelu 2+3 gdzie rodzice nie palili, nie pili a mimo to nie mają zawsze pieniędzy (a ciężko pracują), po ślubie mieszkali w starym domu kontem u babci a mieszkanie potem dostali tylko dlatego że moja druga babka umarła bo ich samych na kredyt na mieszkanie nie byłoby stać. sam się dziwię że troje dzieci zrobili mimo słabych zarobków

od dawna do dziś
#gry #dyskusja #grafika Zwracacie szczególną uwagę na grafikę w grach? Odpaliłem przed chwilą Crysisa 3 na Bardzo wysokich i gra dupy nie urywa. Nie wygląda to też szczególnie ładnie, ot wysokie tekstury, DOFy, rozmycia przy poruszeniu, jakiś AA i inne duperele. Jak myślicie, czym w grach grafika jest ważna? Czy może przymykacie na nią oko ciesząc się tym co jest najważniejsze czyli gameplayem?
http://www.wykop.pl/link/1419061/ama-mialam-bulimie-i-anoreksje-teraz-pomagam-innym/

nie macie wrażenia, że trochę naciągana ta jej anoreksja/bulimia? Nie mówię, pewnie coś tam przeszła, ale znam masę panienek, które wręcz uwielbiają mówić "kiedyś miałam anoreksję", "miałam epizod bulimiczny" bo wydaje im się, że wtedy wypadają na tajemnicze i wrażliwe, a tak naprawdę przez 3dni nie #!$%@?ły albo raz się porzygały po obiedzie w mc. #dyskusja
Tak sobie myślę, czy nie trzeba by zmienić zasady dla przyznawania osiągnięcia Kucharz (dla użytkownika, którego znalezisko z tagiem #gotujzwykopem trafiło na stronę główną). Pojawia się sporo znalezisk odsyłających do stron z przepisami, w znaczącej większości dodający użytkownik nie zrobił dania z przepisu (co stało się regułą w tego typu znaleziskach) a jedynie wrzucił link do strony. Tak rozumując też mogę dodawać codziennie po kilka wykopów z niebanalnymi przepisami i w końcu
@Froto: możliwe, ja zwracam uwagę na pewien rytuał, który chyba w GzW jest mile widziany (nie powiem, że na pewno, nie wrzucałem nic w tym cyklu, nie przejrzałem wszystkich znalezisk). Praca własna, fajny przepis i zwierzak, który pozdrawia.

Chyba że kotek jest chory jak w orzechonie.
Czy samobójstwo zawsze popełniane jest tylko w jakiejś skrajnej sytuacji/chorobie? Czy ktoś kiedyś słyszał o jakimś samobójcy, który nie miał raczej żadnych poważnych problemów?

I w ogóle, co sądzicie o samobójcach? Są słabi psychicznie, czy po prostu np. wrażliwi? Wiem, że ciężko przyrównywać np. samobójstwo związane z depresją do, nie wiem, samobójstwa związanego z brakiem środków do życia/strachem, no ale mniej więcej.

To jest ta dyskusja, fanfary proszę.

#dyskusja #fanfary #kiciochpyta #
@Luxik: wiem tylko z psychologii (przez przypadek byłem na 3 wykładach, naprawdę), że jak ktoś mówi dużo o swoim samobójstwie to jest 90% szans, że nie popełni samobójstwa, ale jak ktoś postanowi się zabić tak na serio to przez to że jego problemy mijają bo wie, że już go nie dotyczą to czuję ulgę i może wyglądać na zadowolonego,
#dyskusja

Powiedzmy, że ktoś chętnie kupuje i nosi futra, w dupie ma to, że małe chomiczki są przerabiane na kurtki itd. No i ta osoba szuka pracy jako sekretarka i decyduje się zgłosić do pracy w siedzibie organizacji PETA. Tam mówią, że spoko, nie ma problemu. Ale w pewnym momencie ta osoba wygaduje się komuś, że uwielbia futra i je zakłada sobie czasem. Następnie ta osoba dostaje odmowę pracy, z wyjaśnieniem, że
@tusiatko: będąc pracownikiem firmy jesteś też przy okazji jej reprezentantem. Nie ważne na jakim stanowisku. Poza tym to nie jest takie "tylko bycie sekretarką" Sekretarka jest często pierwszą osobą z jaką nasz do czynienia po wejściu do biura firmy. Teraz wyobraź sobie że wchodzi jakiś klient (aktywista?) do biura PETY a tam w futrze z martwych norek siedzie sobie sekretareczka. Śmiesznie nie?
W sumie tak każdy gada o tych studiach, że nie każdy powinien studiować, że studenty to sodomia i gomoria i że tylko ćpajo, chlejo i się nie uczo, że #!$%@? kierunki etc. A jakie widzicie ścieżki kariery dla ludzi bez studiów? Poza własną działalnością oczywiście :) #dyskusja
@ElCidX: Przecież to głupie. Żołnierz powinien spełniać warunki stawiane przez wojsko. Jeżeli kobiety je spełniają, a spełniają, to nie ma powinno być żadnych ale. Oczywiście wymagania na dane stanowisko powinno być identyczne, niezależnie od płci.

Tak jest w policji. Masz testy sprawnościowe, które przechodzą kobiety i mężczyźni i tak samo obie płci je oblewają.

Nie można brać pod uwagę ogółu danej płci.
@iniekcja: @knysha: Dzisiaj już miałem podobną dyskusję. I przywoływano dwie sytuacje z 81 roku kiedy został wybrany ludzie go nie znali (tak jak Macharskiego czy innych kardynałów i podejrzewali że jest podstawiony a w kościele kapłani mówili podczas kazań że na pewno nie jest powiązany z UB. I z momentu śmierci papieża kiedy to Glemp nie wrócił do Polski.
A ja się dziwię Polakom, że podczas gdy na KRUSy, pożal się boże Obronę Narodową i temu podobne kamienie u szyi wydaje się grube dziesiątki miliardów to w mediach na dobre rozgorzała dyskusja na temat in vitro. Może to dlatego, że w polskim nie ma takiego słowa jak micromanaging i ludzie nie wiedzą, że nie czas skupiać się na pierdołach.