Ostatnio kilka razy przewinął mi się tutaj tytuł "Wyrmwood", więc postanowiłem go obejrzeć. I się zawiodłem. Tragedii wprawdzie nie ma, ale to taki film, który nie może się "zdecydować" czy być na poważnie jak np. "28 dni później" czy się ponabijać jak "Zombieland", albo "Wysyp żywych trupów". Mieli fajny pomysł na bohaterkę, ale go nie pociągnęli, a potencjał był. Być może budżetu zabrakło.
Niżej mały spojler o bohaterce z moimi skojarzeniami (raczej
@sejsmita: Z benzyną ciut przegięli, ale w konwencji się to mieści. Zresztą ten gatunek gorsze rzeczy widział. Zombii-telepatka to w ogóle świetny pomysł. Gdyby do tego był odpowiedni budżet i jakiś temat przewodni to byłoby naprawdę ciekawie. Mi się Dukaj tutaj przypomniał jak Nicolas Hunt (Czarne Oceany) prowadził swoją armię przez miasto. Sam ten wątek by wystarczył na naprawdę niezły film. Szkoda, że nie zagrało.
6591 - 1 = 6590

Inne pieśni
Jacek Dukaj
Fantastyka
★★★★★★★★★★

Dukaj jest mistrzem słowa. Chciałem przeczytać tę książkę jeszcze raz ale dawkowałem sobie tę przyjemność i czekałem 3 lata, aż w końcu jeszcze raz sięgnąłem po tę pozycję. Było warto czekać. Podszedłem do tej książki inaczej, jeszcze bardziej czerpiąc satysfakcję z czytanego tekstu w który #dukaj przelał cały swój pisarski kunszt. Rozkoszować się można zarówno piękną polszczyzną jak i fantastycznymi opisami
Pobierz p.....o - 6591 - 1 = 6590

Inne pieśni
Jacek Dukaj
Fantastyka
★★★★★★★★★★

Duka...
źródło: comment_pkYXJfeHegFCGVO8wURRtto1rPkkVgFu.jpg
@Vivec: Czytałem. Nie jestem w stanie określić która z tych 3 książek (Lód, Inne pieśni, Perfekcyjna niedoskonałość) jest lepsza.
@NonOmnisMoriar: Z fantastyki typu Harry Potter to oczywiście, ale jest pełno pozycji niezwykle ambitnych i poruszających tak skomplikowane zagadnienia, że ciężko się z tym zgodzić.
@pacho: O ile na co dzień jestem fanem tej "dziwniejszej" fantastyki (Philip K. Dick), tak przy "Innych pieśniach" po prostu się męczyłem.
Miałem wrażenie, że autor maskuje niedoskonałości warsztatu poprzez zasypywanie czytelnika coraz to bardziej abstrakcyjnymi koncepcjami oraz udziwnionym słownictwem.

Taki trochę przerost formy nad treścią.
Jak nie lubię zbytnich opisów przyrody to #dukaj jest mistrzem i nie uważam, że jest grafomanem. "Inne pieśni" i żywiołowy opis wschodu słońca, aż czuje się to. #ksiazki

Na linii widnokręgu po lewej ręce pana Berbeleka wybuchło czerwone światło. Najpierw pozioma linia krwi, potem zasiek różu, wschodzący coraz wyżej na gwiazdoskłon i gaszący kolejne konstelacje, nareszcie pozioma fala ognia, od której cała sawanna zatrzęsła się i zachwiała, pękając z trzaskiem na dwa:
Czy Jacek Dukaj pokazuje się publicznie? Chodzi mi o jakieś spotkania autorskie, kontakt z czytelnikami itp.
W internecie znalazłem tylko 4 nagrania z jego udziałem: jeden panel dyskusyjny z 2011 roku (fatalna jakość, nie dało się tego oglądać), nagranie z debaty "wiara a kultura" z 2013 roku (obejrzałem urywki ale nie udało mi się z nich wywnioskować jakie jest jego podejście do wiary; wie ktoś z was czy Dukaj deklarował się publicznie
6940 - 1 = 6939
Tytuł: Perfekcyjna Niedoskonałość
Autor: Jacek Dukaj
Gatunek: Science Fiction
Moja ocena: 9/10

Książka tak wspaniała, że aż braknie mi słów do jej opisu. To po prostu trzeba przeczytać.
Jak to Dukaj ma w zwyczaju już od samego początku rzuca czytelnikowi kłody pod nogi wprowadzając do gramatyki zaraz za rodzajem nijakim rodzaj postludzki. Żeby jednak nie było zbyt trudno główny bohater również nie jest zbyt dobrze zorientowany w
Pobierz Romantycznywidelec - 6940 - 1 = 6939
Tytuł: Perfekcyjna Niedoskonałość
Autor: Jacek...
źródło: comment_1LGUYFcw3il8UDXVJnB2RvHgasiVNFAm.jpg
Poczytałem trochę opowiadań Dukaja, spodobało mi się i zastanawiam się, którą z dłuższych powieści przeczytać jako pierwszą?
Skłaniam się ku "Czarnym oceanom", bo z opisu wydają się najnormalniejsze. Od "Innych pieśni" odstrasza mnie starożytna filozofia, o której nie mam pojęcia. Od "Lodu" monologi na kilkadziesiąt stron i to, że wiele pozytywnych recenzji ogranicza się do "HURR DURR PATRZCIE JAKI ZE MNIE HARDKOROWY CZYTELNIK PRZEBRNĄŁEM PRZEZ LUD A WY CO CIOTY DALEJ TYLKO
#ksiazki #dukaj #fantastyka
Kolega powiedział mi kiedyś "Zacznij czytać Dukaja, nie pożałujesz". Zacząłem wczoraj i na początek wybrałem coś niedługiego, padło na "Córka łupieżcy". Przeczytałem prawie 20% książki i jak do tej pory nie jestem zbytnio zachwycony. Powiem szczerze, że ciężko się to czyta, pełno jakichś trudnych terminów i pojęć. I tak się zastanawiam, czy wybrałem złą pozycję na początek przygody z Dukajem? Wszystkie jego książki są takie ciężkie? Bo nie ukrywam,
@1234samnie: @tony_soprano: Nie zgadzam się. O ile Oceanów jeszcze nie czytałem, tak Lód znam i jednak, jak część przedmówców, polecam opowiadania. Skończ co zacząłeś i jeżeli dalej będziesz miał ochotę się mierzyć z Dukajem, to polecam wspominanego już Xavrasa Wyźryna i inne fikcje narodowe lub W Kraju Niewiernych. Ogólnie bardziej podobają mi się jego opowiadania niż powieści, ale to temat na osobną dyskusję.

Jednak Dukaj nie musi podobać się każdemu.
@Tichy: A które wątki należałoby według Ciebie rozbudować?

Ciekawe, że jako przykłady podałeś dwie powieści, których długość kształtowała się w zupełnie różnych kierunkach. "Czarne oceany" miały pierwotnie 1300 stron - zostały skrócone i mocno przerobione fabularnie na prośbę wydawcy. Z kolei "Lód" zaczynał jako opowiadanie do zbioru "Król bólu", a skończył jako najdłuższa (na razie) książka Dukaja.

Oczywiście, niełatwo jest znaleźć złoty środek, ale myślę, że jednak lepiej, kiedy książka jest
#cytaty #dukaj #przemyslenia

> Inteligencja to rodzaj czapki niewidki.

Bo nawet jak cię widzą - myślą, że widzą co innego, niż widzą. Tyle, co potrafią pomyśleć i zrobić sami.

A ty się poruszasz za tą zasłoną. Robisz dzikie miny i pokazujesz im wała. (Nie widzą).

Tak zwane sytuacje towarzyskie: wbijesz szpilę, oczernisz, poniżysz, spowodujesz zdradę i cierpienie - bezkarnie, bezwinnie.

Bardziej inteligentni od początku żyją w nieustannym teście moralności: jak się Iks
Tego się nie spodziewałem...

Jacek Dukaj i Paweł Majka piszą wspólnie cykl pt. "Miasto śmierci". Premiera pierwszego tomu - 21 września.

Panuje wściekły upał. Michał ma już dość swojego ciasnego munduru. Wraz z Julą, Kacprem i Jurkiem bierze udział w miejskiej zabawie, rekonstrukcji walk Powstania Warszawskiego. Wkrótce wszyscy orientują się, że coś jest nie tak. Odgrywane sceny z powstania to prawdzie starcia. Świszczące wokół nich kule naprawdę ranią i zabijają, miasto rzeczywiście
@RafikS: Ja obstawiam Tajemniczą i Pradawną Organizację, ale jeśli chodzi o opis, to masz rację - "no tak średnio bym powiedział" :)
Z drugiej strony, Majki nie czytałem w ogóle, więc ciężko mi oceniać jego możliwości, natomiast Dukajowi należy się kredyt zaufania. Ciekawe, jak duży będzie wkład jego stylu i pomysłów w ten projekt.
Dziś przeczytałem "Sprawę Rudryka Z." Jacka Dukaja. Polecił mi ją @Cinkito za co bardzo serdecznie dziękuję.

Zacznę od tego, że opowiadanie, mimo że krótkie, wzbudziło we mnie wiele emocji, szczerze to się nie spodziewałem. Emocje były jak najbardziej pozytywne odnośnie utworu i różne jeśli chodzi o sam temat. Jacek Dukaj przedstawił tu pewien problem, który może nas wkrótce zacząć dotykać (może trochę dłużej niż wkrótce), niemniej jednak jest to świetny pretekst do
@DywanTv: Z tego co kojarzę to pisałeś o "Ziemi Chrystusa" wczoraj więc wnioskuję, że czytasz (albo posiadasz przynajmniej) "W Kraju Niewiernych". Tam właśnie większość opowiadań skłania do przemyśleń co bardzo mi się podobało. Jednak o ile podczas czytania opowiadań z "W Kraju Niewiernych" potrafiłem dojść do składnych wniosków i refleksji, "Sprawa Rudryka Z" o tyle mnie poruszyła, że po przeczytanie jedyne co miałem w głowie to kompletny chaos. Nie potrafiłem (w
@DywanTv: Takie myślenie z odpowiedzialnością zbiorową mnie akurat średnio przekonuje, ale jest to jakiś punkt widzenia. Katedra mi akurat osobiście trochę mniej podeszła, ale ciekawe opowiadanie kończy (chyba) W Kraju Niewiernych, też krótkie na jakieś 20 stron. Generalnie to całą twórczość Dukaja polecam, powieści również nie powinny Cię rozczarować.
Humanista wie z góry: wyczytał z ksiąg Autorytetów, a nie istnieje żadna metoda podważenia słów Autorytetu, o ile się samemu nie zostanie Autorytetem. Człowiek nauk ścisłych podchodzi natomiast ze zdziwieniem i bezczelnością dziecka, każdą oczywistość poliże, dotknie, ostuka młotkiem, i nie ma znaczenia, kim jest, skąd przyszedł, ile ma lat, każdą oczywistość może z sukcesem zakwestionować – dysponuje bowiem Metodą.

– A Metodę kto wam objawił?

– Metodę weryfikuje praktyka: jej zastosowania