#suchar #dowcip

Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studenta z UW.

- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni - zjem.

Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.

- A gdzie
#dowcip już nie #suchar

Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby.

Rzekł mu wtedy Mistrz:

- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.

Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że

pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

- Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?

- No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego seksu a
#dowcip

Pan Bóg stworzył Adama. Adam cieszył się światem jaki stworzył dla niego Bóg. Jednakże po pewnym czasie stwierdził, że bardzo się nudzi. Poskarżył się wiec Panu Bogu. Bóg na to:

- Adamie. Mogę stworzyć ci istotę, która będzie inteligentna, piękna, będzie spełniała twoje życzenia, dogadzała ci i będzie ci posłuszna, ale to kosztować cię będzie rękę, nogę, piec zeber, nerke, oko i polowe watroby. Adam myśli, myśli i w końcu mówi:
- Toć, co niy bydã sie lachać. - pedziała dochtorka. - robiã już dwadziścia lŏt i nigdych niy chichrała sie z pacjynta.

- Dobra. - padŏ Achim, ściepuje galoty i pokazuje nojmyńszo chopskõ tajlã, kerõ dochtorka w życiu widziała. Była małŏ choćby bateryjŏ AAA.

Dochtorka probowała sie trzimać, ale naroz śmych wylŏz sōm. Boło jij gupie i zaczła prosić Achima o przebŏczyniy.

- Wyboczcie. Niy wim pojakymu to sie przitrefiyło. Jako dochtorka
ale ten czas dzisiaj wolno leci ##!$%@?

no to #dowcip i #kawal ostatni na dziś:

Porucznik Rżewski w kasynie opowiada:

- Po wczorajszej popijawie, gdy już wszyscy posnęliście, położyłem Nataszę Rostową na tym fortepianie i ruchałem w dupę przez calutką godzinę bez przerwy.

Młody kadet, przysł#!$%@?ący się z podziwem:

- Też bym tak chciał!

Rżewski wstaje, rozpina rozporek i mówi do kadeta:

- To kładź się na fortepianie.
#kawal #dowcip

Siedzi dwóch kolesi w kinie a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, zloty kajdan na szyi - z dziewczyna siedzi. Jeden z tych kolesi do drugiego:

- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, ze nie klepniesz łysego w glace.

- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace. Łysy się odwraca, a koleś:

- Zbyszek, to Ty? A
Jezus i Mojżesz grają w golfa. Jezus uderza, piłeczka leci, leci... wpada do jeziorka, ale zaczyna pływać po powierzchni. Jezus idzie po wodzie, uderza i piłka trafi do dołka. Teraz kolejka Mojżesza - uderza, piłka wpada do jeziorka i tonie. Mojżesz rozdziela wodę, uderza w piłeczkę, a ta trafia do dołka.

Przychodzi starzec i pyta:

- Mogę z wami zagrać?

Mojżesz i Jezus po krótkiej naradzie zgadzają się.

Starzec uderza... piłeczka trafia
#dowcip

Książę elfów i jego oddział rozłożyli się na polanie na spoczynek. W pewnym momencie zza krzaków dobiegło wołanie:

- Hej, wy, elfie pokraki! To ma być wojsko?! I obóz?! Hahaha! To ja, Mocarny Krasnolud z was się śmieję! I nie boję się choć jestem sam! Wyślijcie tu do mnie któregoś z was, jeden na jednego, honornie, a ja go pokonam!

Książę skinął palcem i za krzaki pobiegł jeden z wojowników. Przez
#kawal #dowcip #humor

Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:

- Mam już dość, idę do domu.Próbuje wstać, ale upada.

Myśli:- Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów gleba!. Myśli: - Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu pierdut i leży. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu.
#kawal #dowcip

Kromka chleba spierdziela ile sił w nogach pomiędzy barakami w Aushwitz a za nią banda głodnych Żydów. Kromka wbiega za róg budynku, patrzy a tam kotlet. Stoi sobie na luzie i kurzy fajke.

- stary banda Żydów mnie goni, spierdzielamy - wrzeszczy kromka

- wyluuuuzuuuuj.....

- co?? gonią nas głodni Żydzi a ty "wyluzuj" ?!?

- kromka weź sie puknij, kto mnie tu zna...
#kawal #dowcip #humor

Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek i łzy w oczach żołnierzy. Gdy samolot był w powietrzu dłuższą chwilę kapitan myśli sobie:

- Ku..a rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku.

Kapitan wiec postanawia ich umotywować i krzyczy:

- Żołnierze!! w Afganistanie albo my ich albo oni nas !! Daje ku..a 100 dolarów za
#kawal #dowcip #humor

Dziki zachód. Preria. Przy ognisku obozują Old Shatterhand i Winnettou. W pewnym momencie Winnettou wstaje i udaje się za potrzebą w pobliskie krzaki. Raptem słychać potworny huk, łomot, trzask, odgłosy przypominające walkę, Winnettou wraca z mocno poobijanym ryjem. Old Shatterhand zrywa się z miejsca i gotowy do walki rzuca się w krzaki. Słychać potworny huk, łomot, trzask, odgłosy przypominające walkę. Old Shatterhand wraca do ogniska z równie mocno poobijanym