Jadę z Opola do Częstochowy I widzę gościa łapiącego okazję. Zatrzymałem się, a on mówi, że bardzo potrzebuje podwózki I że nie ma grosza I czy bym mu nie pomógł. Zabieram go, sadzam obok siebie I zaczynamy luźną rozmowę.
Do słowa do słowa wychodzi na to, że gość właśnie wyszedł z pierdla, gdzie spędził parę lat za rozboje, napady itp. Zrobiło się nieswojo, nawet zacząłem się nieco bać. Ale patrzę, a TU
#humor #heheszki #dowcip #suchar #kawal

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona,
uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
- Jak się żeniłem, to ty byłaś koło mnie...
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- Tak
Typ #!$%@? typiarę.


@xavvax: ....rucha ją sobie typ zadowolony bardzo. Dupeczka ogarnia wszystkie motywy, motywiki, zna się na rzeczy. Rucha, rucha ale w ferworze ruchańska typiara uderza łbem w kredens i wypadają jej wszystkie zęby. Dupeczka się odwraca i mówi:

-Spokojnie tato, to tylko mleczaki.
#trolololo
Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego.
Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia.
Za chwile na ramieniu czuje łapę,odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:
-Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
Co powiedział to zrobił.
Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie
#dowcip #nocnazmiana
Idzie kaczuszka przez las i płacze. Spotyka misia..
M: dlaczego płaczesz kaczuszko? K: bo nie wiem kim jestem.
M: masz płaskie stopy?
K: mam.
M: masz dziobek?
K: mam.
M: to ty kaczuszka jesteś. Kaczuszka wesoła poszła dalej... Parę chwil później idzie skunks i płacze - spotyka misia
M: dlaczego płaczesz skunksiku? S: bo nie wiem kim jestem
M: jesteś trochę czarny, trochę biały?
S: jestem.
M: śmierdzisz?
K: śmierdzę.
@Stixer: Przypomniało mi się, może nie #coolstory, ale na pewno #truestory z moich "jazd" na kursie nauki jazdy. Otóż zaraz na początku mojego jeżdżenia, gdzie byłem w pełnym stresie (mimo doświadczenia), ledwo ogarniając to co się dzieje przed samochodem, instruktor zadaje mi pytanie dotyczące nóg jakiejś niewiasty. Na co ja odpowiadam, że staram się skupić na drodze, a nie rozglądam się nie wiadomo gdzie... a instruktor odparł: kierowca musi widzieć