Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno: - Tato, ten chłopak mnie zaczepił. A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał,
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno: - Tato, ten chłopak mnie zaczepił. A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał,
- 3
- 49
- 10
4
Dialogi w pół drogi (2

WERSJA DŁUŻSZA Mamusiu, co to znaczy, że mężczyzna jest dobry w łóżku? Nie pamiętam, ale wiem, że twój tata jest dobrym człowiekiem. Tutaj nie mam wersji dłuższej
z- 0
- #
- #
- 25
2
Nazajutrz - użyj wyobraźni

Urodziny jak urodziny, normalnie, obudziłem się nazajutrz na drzewie, w miejscowości Warszawa pod Jankami, ale jakoś tak na zachód od swojego łóżka, za którym ni stąd ni z owąd zacząłem tęsknić rozpaczliwie. Westchnąłem rzewnie i to był chyba błąd, bo zassałem powietrze i dostałem...
z- 1
- #
- #
- #
- #
- #
- 4
- 2
- 0
- 14
- 9
Tymczasem nieopodal pasa startowego dziadek dorabia, kosząc trawę tradycyjną, konwencjonalną kosą. Deszczyk lekko mży, więc zarzucił na głowę kaptur od płaszcza. Widząc zbliżający się samolot, odchodzi w bok, staje, przewiesza kosę przez ramię. Za chwilę mija go przyspieszający tupolew. Dziadek macha wolną ręką...
Samolot wystartował. Pilot zgłasza wieży:
- Wieża, każcie dziadkowi następnym razem chociaż kosę w
Ci sami userzy i hackerzy
3
Dialogi na cztery nogi (1

Na stare lata spotykają się dwaj starsi panowie w barze i stać ich tylko na dwie setki; na zagrychę już nie. - Żałuję, że nie oszczędzałem pieniędzy jak byłem młodszy. - Ja też się nie oszczędzałem. Oh, nie. Oh, tak. Pamiętasz, jakie ilości towaru przerabialiśmy? -Niestety nie. -Stąd ten...
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
Idzie gepard przez dżunglę i słyszy wołanie:
- Na pomoc!
Patrzy, a tu słoń wpadł do rozpadliny i nie może wyjść, prosi:
- Pomóż mi wyjść.
- No dobra - odpowiada gepard podając łapę.












Budzi się facet na tylnym siedzeniu jadącego auta. Spogląda na siedzenie kierowcy, a tam wielki, napakowany typ z czerwoną skórą i rogami na głowie.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem?! - pyta kierowcy.
- Umarłeś. Jestem diabłem i wiozę cię tam, gdzie twoje miejsce.
Facet wygląda za okno i blednie.
- Jak tu strasznie, brzydko... I tak szaro, depresyjnie.