W niecodzienny sposób zakończyła się w sobotę przypadkowa konfrontacja na zatłoczonym parkingu przy hipermarkecie. Otóż Antoni Wryłko, doświadczony pięściarz wagi lekkopółśredniej lokalnego klubu Solo Rzeszów, wszedł w bezpośredni konflikt z Krzysztofem Szepczyńskim, filigranowym okularnikiem, świeżo upieczonym absolwentem Letniej Wyższej Szkoły Technik Perswazji i Sugestii – na temat: kto, #!$%@?, był pierwszy do tego miejsca parkingowego? Po niecałych pięciu minutach pan Antoni opuszczał parking z ryjem okrutnie obitym i spuchniętym, a w jego
Matka miała 3 córki : Akację, Jabłonkę i Cegiełkę.
Pewnego dnia przychodzi do niej jedna córka i się pyta:
- Mamo! mamo! A dlaczego mam na imię Akacja?
- Bo gdy byłaś mała spadł ci na czoło liść Akacji.
Po chwili przybiega druga córa i zadaje podobne pytanie.
- Mamo! mamo! A dlaczego mam na imię Jabłonka?
- Bo gdy byłaś mała spadł ci na czoło liść Jabłoni.
Na końcu przybiega trzecia
Kobietę doprowadzała do szału otwierająca się szafa w sypialni za każdym razem jak tylko koło domu przejechał tramwaj, a więc wezwała majsta.

Po pewnym czasie zjawił się majster, kobitka prowadzi go do sypialni, gdzie stoi szafa, wyjaśniła o co chodzi i traf chciał, że akurat w tym momencie pod budynkiem przemknął tramwaj, a szafa z cichym skrzypnięciem otworzyła się.
Majster lekko zaskoczony pooglądał szafę z lewej i prawej, sprawdził zawiasy, pomierzył kąty
@taju: było sto razy. Nie, że kawał nieśmieszny. Bo śmieszny. Ale śmieszy tylko przy pierwszych dziesięciu powtórzeniach. Potem wzdychasz ciężko i udajesz, że cię rozbawił (jak opowiada twój szef). Albo (jak opowiada losowy @taju, którego nie znasz) zwracasz uwagę, że słyszałaś już tyle razy, że kolejna opowieść wywołuje jedynie zażenowanie.
Przychodzi tuńczyk do restauracji i mówi do kucharza:
-#!$%@?, zabiłeś mi ojca!
Kucharz na to:
-Przepraszam cię, stary - taka robota...
Tuńczyk mówi:
-Wyzywam cię na pojedynek szachowy! Jak wygrasz, będziesz mógł mnie usmażyć, ale jak przegrasz - już nigdy nic nie przyrządzisz!
Zaczęli grać. Jak to przy szachach - emocje jak na rybach. Jak wiadomo, wszystkie tuńczyki uwielbiają grać w szachy, więc kucharz dostał mata w kilku posunięciach. Wstał, wyszedł z
@marysiaw: Przychodzi tuńczyk do restauracji i mówi do kucharza: 
-#!$%@?, zabiłeś mi ojca! 
Kucharz na to: 
-Przepraszam cię, stary - taka robota... 
Tuńczyk mówi: 
-Wyzywam cię na pojedynek szachowy! Jak wygrasz, będziesz mógł mnie usmażyć, ale jak przegrasz - już nigdy nic nie przyrządzisz! 
Zaczęli grać. Jak to przy szachach - emocje jak na rybach. Jak wiadomo, wszystkie tuńczyki uwielbiają grać w szachy, więc kucharz dostał mata w kilu posunięciach. Wstał,
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma!

Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć,
Wspominając 50 lat małżeństwa, żona przeglądała szafę i znalazła szlafrok, który miała na sobie w noc poślubną. Założyła go ponownie i przyszła do męża.
- Kochanie, pamiętasz to?
Mąż oderwał wzrok od gazety i mówi:
- Tak, miałaś to na sobie w nasza noc poślubną.
- Pamiętasz co wtedy do mnie mówiłeś?
- Pamiętam, pamiętam. Mówiłem: "Och kochanie, rozpalam się na twój widok, wezmę twoje piersi będę ssał z nich życie, aż