W szkole nauczyciel pyta: - Co to jest rarytas? - Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia. - No i co jeszcze? - zapytał uczniów nauczyciel. Karol podnosi rękę i mówi: - Rarytas to jest czekolada. - Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel. Jasiu podnosi rękę i mówi: - Rarytas proszę pana, to jest dupa osiemnastolatki. Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z ojcem.
Wczoraj wieczorem wsiadłem do windy z taką babeczką, która miała takie piersi, że nie mogłem od nich odwrócić wzroku. Zapatrzyłem się, zamyśliłem, a babeczka mówi: - Proszę pana! Może by pan w końcu nacisnął! No i od tego momentu coś poszło nie tak. #dowcip #suchar #heheszki
Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem “Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł”. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić. - Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak… - Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi. - Dobrze. Proszę
- Jestem lesbijką - mówi córka do ojca. - W porządku. - Tato, ja też jestem lesbijką... - mówi druga córka. - Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi penisów?! - pyta ojciec.
Trzech Łotyszy przechwala się swymi synami: "Mój syn żołdak, może gwałcić tyle kobiet ile chce". Drugi " Mój syn rolnik, może jeść tyle zimnioków ile chce" Trzeci mówi: "Mój syn trup, dla niego trud skończony". Mówią oni "Tyś wygrał z nami". Ale wszyscy smutni.
#heheszki #dowcip #legendarnydowcip #zawszesmieszy trochę #noweszatycesarza UWAGA DRODZY WYKOPOWICZE!!! Zaraz napiszę legendarny żart, który jest w stanie rozśmieszyć każdego kto jest w stanie go przeczytać ze 100% skutecznością - nie ma wyjątków. Jedna ta magiczna moc okupiona jest ograniczeniami: 1) Żart musi być wklejony w osobnym komentarzu żeby nie stracić swojej mocy. 2) Jedynie osoby inteligentne potrafią go przeczytać - debile go po prostu nie zobaczą...
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji. - Mogę ci w czymś pomóc? - Pokaż mi jak to działa. Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki. - Bardzo ci dziękuje! a którędy wychodzą kopie? #heheszki #dowcip #suchar
Mąż wieczorem po pracy wyciągnął z barku butelkę whisky. - Jeżeli wypijesz choć kropelkę, dzisiaj nici z seksu ? ostrzega żona. Mąż usiadł za stołem w milczeniu. - No i o czym myślisz? ? pyta żona. - Myślę, co lepsze: 12-letnia whisky czy 50-letnia dupa. #dowcip #suchar #heheszki
4 sebiksy jadą BMW. Nagle jakiś dziadek zajeżdża im drogę. Sebiksy wysiadają, już mają spuścić dziadkowi #!$%@? -Czekajcie! - Mówi dziadek - To nieuczciwe, was jest czterech, a ja jestem tylko jeden i do tego stary. -Masz rację, wy dwaj będziecie się bili po jego stronie. -Ale teraz jest trzech na dwóch -Idź do domu dziadek, sami to załatwimy #dowcip #suchar #heheszki
Wpada koleś w kominiarce do banku ze spluwą i drze się: -Na glebę k$!@a wszyscy! To jest napad! Co się gapisz? Ryj do gleby! Podchodzi do babeczki do okienka: - Dawaj hajs! - Ale proszę pana! Tu nie ma pieniędzy! - Jak to nie ma pieniędzy, to jest bank! Że niby co jest za tym sejfem? - To jest
4 sebiksy jadą BMW. Nagle jakiś dziadek zajeżdża im drogę. Sebiksy wysiadają, już mają spuścić dziadkowi #!$%@? -Czekajcie! - Mówi dziadek - To nieuczciwe, was jest czterech, a ja jestem tylko jeden i do tego stary. -Masz rację, wy dwaj będziecie się bili po jego stronie. -Ale teraz jest trzech na dwóch...
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę: - Synku chcesz orzeszka? - Poproszę. Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci: - To niech pani też zje. - Chłopcze, ja już nie mam zębów. Trzeci dzień znowu: - Synku chcesz orzeszka? Kierowca zaciekawiony pyta: - Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki? - Z Toffifee... #humor #heheszki #dowcip
Jak jesz Toffifee?
Zdrapuję czekoladę, zjadam orzecha, a na koniec żuję karmel.18.2% (14)
Wylizuję czekoladę, żuję karmel, a na koniec zjadam orzecha.18.2% (14)
Zjadam wszystko, a orzecha odkładam do kolekcji.13.0% (10)
Nie stać mnie na Toffifee, jem słodycze dla podludzi (chałwę)50.6% (39)
Przez wieś jedzie motorem Jasiu, Bartosz, który strasznie się jąka i Szymek. W pewnym momencie Bartosz mówi: - Szy... Szy... Na to Jasiu: - Co? Szybciej? Okej, jedziemy szybciej. - Szy... Szy... - Co? Jeszcze szybciej? Dobra, jedziemy jeszcze szybciej. - Szy... szy... - Jeszcze szybciej? Człowieku, na liczniku setka i ty się nie boisz? - Szy... Szy... Szymek spadł! #dowcip #heheszki
Jasio pyta: - tato co to jest burdel? - burdel synu to takie miejsce w którym za pieniądze robią dobrze. Jasiu wziął pieniądze i poszedł do burdelu. Tam drzwi otwiera mu seksowna laska. - mam pieniądze chcę żebyś zrobiła mi dobrze. Laska wzięła go do kuchni ukroiła trzy pajdy chleba posmarowała masłem i miodem. Jasio wraca do domu i mówi: - tato bylem w burdelu - i