@ArekJ: jezeli o mnie chodzi to najdziwniejsza akcja jaką pamiętam, sie przedstawiam a kolo: A co Pani ma na sobie? ;)( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przez minute była cisza, myśli pozbierane i mu tam wymyslam koronki i cuda... u nas, taki klimat i tego typu sprawy to normalka.. pod koniec rozmowy numer z umowieniem na lody i kontrakcik wjechał :D
  • Odpowiedz
Wypadałoby zacząć od tego, że mój Niebieski nie jest jakimśtam sztywniakiem bez poczucia humoru czy nieogarniętym anonem. Lubi pośmieszkować, od lat mirkuje i generalnie jest inteligentnym facetem. Dzisiaj jednak zaskoczył mnie bystrością swego umysłu:
Niebieski: Wiesz Kiziak, właśnie sobie zdałem sprawę, że w pytaniu "Jaki przedmiot szkolny najmniej przydaje się w życiu" chodzi o lekcję, a nie rzecz.
K: Znaczy przed Twoim wielkim odkryciem jak byś odpowiedział na to pytanie?
N: Nie
Atencja, dowcip.
W Chińskiej Republice Ludowej zapanował głód na niespotykaną dotąd skalę. Przewodniczący Xi Jinping zwołał z tego powodu posiedzenie i tak sobie debatują.
- Wypowiedzmy Rosji wojnę! Zagrabimy wszystko co się da i wyżywimy ludność!
Jak rzekli, tak zrobili. Rosja szybko poszła po rozum do głowy i zaoferowała okup z rubli w zamian za pokój - na co chętnie przystali Chińczycy.
- Xi Jinping! Może wypowiemy teraz wojnę Stanom? Toż to
B.....p - Atencja, dowcip.
W Chińskiej Republice Ludowej zapanował głód na niespotyk...

źródło: comment_4mxoEQGN8uD6G2NcQ5b9pOpmUpb21Dz6.jpg

Pobierz
@Baron_Al_von_PuciPusia: dojezdzam od 3 lat. Nie zgodze sie z tym. Szczegolnie w lato, po wejsciu zula, gdy ludzie sie nie kąpia, gdy nie ma zazwyczaj miejsc siedzących, pelno staruchow ktorzy sapia ci nad łbem, malo fajnych rozowych, w szyvue wygladasz jak przegryw

W samochodzie? Wchodzisz i #!$%@?. Jak masz tesle to mozesz nawet i ksiazke czytac
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#truestory z dzisiaj. Coś o czym nie opowiem nikomu z rodziny i znajomych, bo wstyd. Od 5 miesięcy pracuję jako elektryk-monter w Czechach, moja pierwsza praca ever. Od Poniedziałku mamy montaż paru urządzeń w jakiejś rzeźni na zadupiu Moraw. Działamy chyba w najgorszym miejscu. Codzienne spektakle siłowego zaganiania zwierząt, czy te ryki krów i świń co prawda nikogo z nas nie przerażają, ale praca w takich warunkach jest oczywiście mniej komfortowa.