#metal #blackmetal #behemoth
#cultowe (1589/1000)
Behemoth - Lucifer z płyty pt. Evangelion (2009)
W twórczości nazwijmy to "nowego" Behemotha (po Satanice czy Thelemie) zdecydowanie bardziej wolę rzeczy płynące, organiczne, takie w którym słychać ludzką rękę (The Satanist), niż te napompowane riffami do granic absurdu i odegrane jak deathmetalowa maszyna (Evangelion). No i co ciekawe mimo, że te dwie przykładowe płyty są tak
#cultowe (1589/1000)
Behemoth - Lucifer z płyty pt. Evangelion (2009)
W twórczości nazwijmy to "nowego" Behemotha (po Satanice czy Thelemie) zdecydowanie bardziej wolę rzeczy płynące, organiczne, takie w którym słychać ludzką rękę (The Satanist), niż te napompowane riffami do granic absurdu i odegrane jak deathmetalowa maszyna (Evangelion). No i co ciekawe mimo, że te dwie przykładowe płyty są tak




























#cultowe (1590/1000)
Obiat - Ulysses z płyty pt. Indian Ocean (2022)
Pierwotnie polski band, ale po emigracji ze bodajże Szczecina na Wyspy i zmianach w składzie ostał się do tej pory w kapeli tylko jeden nasz Polak-rodak.