I inna #russianpasta

W latach 50. i 60. w Moskwie produkowano trumny z rurką dostarczającą powietrze i dzwonkiem. Jeśli nieboszczyk był prawdziwym człowiekiem radzieckim, tak naprawdę nie umierał.

Pewnej nocy, grabarz usłyszał dzwonienie z cmentarza, więc poszedł i znalazł grób.

Pyta:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien mężczyzna zbiegł z łagru i kiedy nocą przemierzał tajgę, znalazł chatkę, więc się w niej zatrzymał.

Nie mógł jednak zasnąć, bo na ścianach chatki widać było przerażające portrety, ale odwrócił się do ściany, zwinął w kłębek i zasnął.

Po chwili został wywleczony i rozstrzelany. Nie było żadnych portretów, to były okna.

KGB
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Coronie w Kalifornii istniała kiedyś stara droga nazywana "nieskończoną". Dokładniej, jej prawdziwa nazwa brzmiała Lester Road. Teraz, po prawie trzydziestu latach okolica została przebudowana, a droga została zniszczona.

Ale lata temu Lester Road była zwykłą drogą gruntową, o której ludzie mówili, że nie ma końca kiedy jedzie się nią w nocy. Ludzie, którzy się na taką przejażdżkę wybrali - nigdy nie wracali.

Legenda rozpowszechniła się tak bardzo, że ludzie bali się nią jeździć
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
Dzisiaj lub ostatecznie jutro pojawi się nowy rozdział #penpals. Piszę, żeby mieć motywację po pracy do tłumaczenia (ten rozdział jest dłuższy od poprzednich więc nie wiem ile mi to zajmie dokładnie).

#creepypasta
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GoracyStek: Jasne, postaram się dzisiaj już to wrzucić, ale nie zwróciłem wcześniej uwagi na długość nowej części... Myślę, że dzisiaj mi się uda to skończyć.
  • Odpowiedz
Jako, że pod tagiem #creepypasta nie dzieje się wiele, a ja akurat mam wolne, postanowiłem przetłumaczyć jedną z najlepszych past, jakie czytałem (głównie w celu ćwiczenia języka). Autorem jest użytkownik Reddita o nicku 1000Vultures, a sama pasta ma kilka części - tutaj przetłumaczona część pierwsza. Poniżej podam oczywiście link do oryginalnego posta. Pasta, z tego co widziałem, była tłumaczona na polski gdzieś na necie, ale było w niej kilka błędów,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kozajsza: @MooSK: Głupio zrobiłem, że wrzuciłem to teraz. Tę pastę zdecydowanie lepiej czytać w samotności, w nocy, kiedy jest cicho. Wieczorem postaram się przetłumaczyć i wrzucić część drugą.
  • Odpowiedz
Jedna z moich ulubionych #pasta

Myśliwy, po całym dniu polowania, znajdował się w środku ogromnej puszczy. Robiło się ciemno i całkowicie opadł z sił. Zdecydował się iść w jednym kierunku, dopóki nie upewni się co do swojego położenia. Po paru godzinach znalazł chatkę na małej polanie. Ponieważ było już bardzo ciemno zdecydował, że zostanie w niej na noc. Podszedł do chatki. Drzwi były otwarte. W środku nikogo nie było. Myśliwy położył
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewni rodzice chcieli odpocząć i kupić wódkę, ale nie mieli z kim zostawić dzieci - a ze względu na braki w zaopatrzeniu, wódkę można było kupić tylko po drugiej stronie miasta. Zadzwonili więc po najlepszą nianię w Moskwie. Niania położyła dzieci spać, zadzwoniła do pracodawców, czy może poczytać "Dzieła Zebrane" Marksa w ich sypialni, bo to jedyny pokój z podłączoną elektrycznością i lampą. Rodzice się zgodzili. Spytała jeszcze, czy może zasłonić pomnik
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ginden: Coś w stylu:

"To był zwykły wieczór, wypiłem parę piwek i usiadłem do wykopu. Byłem ucieszony po zdanym egzaminie, więc miałem ochotę się upić, a z braku kolegów postanowiłem pić z do mirko. Poszło kolejne piwko i kolejne i kolejne, dobiłem się kilkoma dawkami marichuanen wstrzykniętej prosto w arterię udową. W pewnej chwili włączył mi się bojowy nastrój i wszedłem w tag #neuropa - zacząłem zakopywać i wykopywać,
  • Odpowiedz
@Ginden: Dobre. Tak sobie przerzucam zakładki i moim faworytem jest chyba ta:

- Tatusiu, miałam zły sen.

Mrugasz oczami i podnosisz głowę. Twój zegar świeci na czerwono w ciemności - wskazuje godzinę
  • Odpowiedz
#pasta #creepystory #creepypasta

Mieszkam w Osace, w Japonii i często jeżdżę rano metrem do pracy. Pewnego dnia, kiedy czekałem na pociąg, zauważyłem bezdomnego w kącie stacji. Mamrotał do siebie, kiedy ktoś koło niego przechodził. Trzymał kubek, żebrał.

Gruba kobieta minęła bezdomnego, ledwo usłyszałem, że powiedział „świnia”.

Wow,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znajoma mi właśnie opowiedziała #coolstory zakrawające o #creepypasta

Jechała autem przez jedną z podkrakowskich miejscowości i zabrała autostopowicza. Facet około 40-stki. Nawiązała się luźna rozmowa po czym on mówi

>ładne ma pani ręce, dobrze by wyglądały w trumnie

Znajoma
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobry wieczór Mirki! Oglądałem dziś z moim #rozowypasek horror, słaby, ale przypomniał mi autentyczne wydarzenia znajomych, które postanowiłem Wam opowiedzieć. Robert ma dwie córki, bliźniaczki, Kasia i Asia (pojawi się jeszcze Basia, nazwijmy wszystkich bohaterów w ten sposób na potrzeby tekstu). Dziewczynki nie są do siebie w ogóle podobne, Kasia jest odważna, większa, wszędzie jej pełno, Asia natomiast jest spokojna, wycofana, ciągle za siostrą. Obie dziewczynki są w klasach I
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NieznanyAleAmbitny: uwierz, mi też gdy "Robert" to opowiadał, szczególnie, że "Asia" jest naprawdę specyficzna i zdarzają się momenty, że jej siostra "Kasia" się jej boi, coraz rzadziej, ale się zdarzają. Obie dziewczynki są przesłodkie, i uwielbiam gdy "Robert" z nimi przyjeżdża, bo bardzo lubię się bawić z dziećmi, ale od tamtego czasu mam lekki dystans. Naczytałem się za dużo teorii, że takim małym dzieciom jest łatwiej "nawiązać kontakt".
  • Odpowiedz
#reddit #pasta #creepypasta

About 10 years ago I was walking my dog in the park. It was a nice, sunny morning, lots of dew on the grass, so wherever you walked it would leave a "path" of dark grass where the dew was knocked off the blades. It would be impossible for anyone (or a dog) to walk through the grass without leaving such a trail.

So, Mr.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach