Dobry wieczór Mirki! Oglądałem dziś z moim #rozowypasek horror, słaby, ale przypomniał mi autentyczne wydarzenia znajomych, które postanowiłem Wam opowiedzieć. Robert ma dwie córki, bliźniaczki, Kasia i Asia (pojawi się jeszcze Basia, nazwijmy wszystkich bohaterów w ten sposób na potrzeby tekstu). Dziewczynki nie są do siebie w ogóle podobne, Kasia jest odważna, większa, wszędzie jej pełno, Asia natomiast jest spokojna, wycofana, ciągle za siostrą. Obie dziewczynki są w klasach I
@NieznanyAleAmbitny: uwierz, mi też gdy "Robert" to opowiadał, szczególnie, że "Asia" jest naprawdę specyficzna i zdarzają się momenty, że jej siostra "Kasia" się jej boi, coraz rzadziej, ale się zdarzają. Obie dziewczynki są przesłodkie, i uwielbiam gdy "Robert" z nimi przyjeżdża, bo bardzo lubię się bawić z dziećmi, ale od tamtego czasu mam lekki dystans. Naczytałem się za dużo teorii, że takim małym dzieciom jest łatwiej "nawiązać kontakt".
About 10 years ago I was walking my dog in the park. It was a nice, sunny morning, lots of dew on the grass, so wherever you walked it would leave a "path" of dark grass where the dew was knocked off the blades. It would be impossible for anyone (or a dog) to walk through the grass without leaving such a trail.
Znalezisko o Edach przypomniało mi pewną pastę. Na końcu jest tl;dr, ale IMO warto przeczytać - ryje banię i niszczy dzieciństwo. No to jedziemy:
Teoria sugeruje, że dzieci w cul-de-sac (zaułku, na którym działa się większa część akcji) są martwymi dziećmi z sąsiedztwa, a każde dziecko pochodzi z innych czasów. (Johhny i Rolf z lat czterdziestych, Kevin z dziewiećdziesiątych, Naz z sześćdziesiątych itd.)
"Nie zawsze tutaj byliśmy, lecz sąsiedztwo tak. Nawet przed tym zanim
@Muszalski: kaarwa, nie znalem tego komiksu ale sie srogo wystraszylem. Ja jak chcialem sobie zrobic wieczor grozy wchodzilem na jedno z forow paranormalnych, tam jak rzucaja jakimis miejscowymi legendami to przy niektorych mozna sie naprawde przestraszyc
Nawsuwałem się jakichś odżywek i od rana kumuluje się we mnie sranie. Dziwna polityka firmy zaopatrzyła piętro w tylko jeden kibel, przez co musiałem odczekać kolejkę kiklu osób, stojąć i popierdując już z przepełnienia. Wbijam potem na tron i zaczyna się jazda. Wapno, gruz, wszystko z weekendu leci, do tego pierdulce towarzyszące tej czynności rozlegają się na cały korytarz, dantejskie sceny sie dzieją.
Nie dlatego, że coś mi zrobiła, po prostu patrzyła zawsze tym chytrym, wszechwiedzącym wzrokiem. I ten "znam twój brzydki sekret" uśmiech. Jakby podsłuchiwała wszystkich rozmów i mogłaby powiedzieć o nich każdemu, gdyby chciała.
Mirasy, widziałem niedawno fajną creepypastę, długą, interaktywną, jak się przejawiło to co jakiś czas wyskakwiły screamery :D To o jakieś kobiecie było... Podlinkujecie? :D #creepypasta
#wtf #creepypasta troche. MAm na uszach słuchawki, w których oprócz normalnych dźwięków z komputera słyszę wyraźnie dźwięki z Minecrafta (dzieciak grał ze 2 godziny temu). Nie byoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Minecraft nie jest uruchomiony od ponad godziny i w taskmanagerze nie widnieje proces o nazwie "minecraft"... WTF?
Jesteś sam w domu i słyszysz wiadomości o zbiegłym mordercy. Spoglądasz przez szklane drzwi na swoje podwórko i zauważasz mężczyznę stojącego na śniegu. Wygląda dokładnie jak ten poszukiwany morderca i uśmiecha się do ciebie.
Przełykasz ślinę, podnosisz telefon i dzwonisz na policję. Patrzysz znowu na podwórko i zauważasz, że mężczyzna stoi teraz znacznie bliżej.
Mam kolegę który w wieku 19 lat, tuż po skończeniu liceum postanowił, że nie będzie szedł na studia tylko pójdzie do ciężkiej pracy, zarobi pieniądze i otworzy własny interes. I tak przyjął się do pracy przy rozkładaniu i składaniu rusztowań, praca ciężka i w trudnych warunkach, oczywiście bez umowy ale za to wysoka pensja bo ok 3 tysięcy na rękę (czasami więcej, czasami mniej). Jego decyzja wywoływała
Moja żona umarła w kwietniu na raka. Od czterech miesięcy mam tylko syna. Nie wiem, co bym zrobił bez niego. On daje mi powód do życia. Oboje tęsknimy za nią. Dzisiaj przeglądałem szafki w sypialni i znalazłem pamiętnik. Pismo należało do mojej żony. Zrobiła tylko kilka zastanawiających notatek. Przerzuciłem na koniec, żeby zobaczyć, co napisała na niedługo przed śmiercią. Oto, co zobaczyłem: