Jadę sobie ostatnio do Włodawy z blablacar. Biorę po drodze faceta, na oko ze 40 lat.

I jak to w podróży gadka co słychać, rozmowa o robocie itp.

Pytam się czym się zajmuje na co dzień, a on mi mówi, że ma taką robotę, że ma 10 tysięcy ludzi pod sobą.

Myślę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy byłam małą typową sześcioletnią damessą i princessą, przyszłam raz oświadczyć tacie, że nie mogę mieszkać w takich warunkach, musimy przeprowadzić się do zamku. Tata powiedział mi wtedy, że zamki są bardzo drogie i nie wie, czy go stać.

Mała Lucka odparła rezolutnie po chwili namysłu:

- Tato, może być nawet używany.

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio sprzedaję trochę zabawek na allegro i ludzie mnie rozwalają, ostatnia wymiana maili:

Pani Karyna: Olaboga proszę anulować zamówienie, bo to mój synek Seba kupił a on ma dopiero 4 latka, olaboga a ja nie mam pieniendzy....

Jeszcze nie zdążyłam tego przeczytać, a nowy mail czeka:

Pani
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj na wjeździe do Kasinki Małej stała policja. Mieli nie wpuszczać turystów, tylko mieszkańców.

Ja byłem pieszo z aparatem i dyktafonem. Nie chcieli mnie wpuścić. Gadam z nimi, zatrzymują się strażacy z Niedźwiedzia, których znam i mówią cwelom, że mnie znają i chcą podwieźć. To smerfetki powiedziały, że oni mnie też znają i ja zostaję. Jakimś cudem nie wziąłem portfela, więc nie miałem legitymacji Dziennika Polskiego. Ale na nogach miałem Raichle z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@balatka: Legitymację mam w porfelu. Wiedziałem, że tam wszystko jest wyzamykane i tylko jeden sklep, więc wsadziłem trochę gotówki w kieszeń i pewnie dlatego nie wziąłem tego portfela. A #policjacwel, bo #strazacyprops, no i mieli mnie nie przepuścić, to na ich oczach polem przeszedłem. Trochę buty ubrudziłem, ale w sumie do takich zadań je kupiłem. Typowy Vibram, jaki stosuje wojsko (z Iraku mi zostały)
  • Odpowiedz
To był ułamek sekundy rozciągnięty w wieczność. Jest 02.22 światła oświetlając drogę trafiają na niego. Oświetlają go żarówki h7 kupione pół darmo przez szefa w Lidlu na promocji i wiesz jedno: Nie jesteś w stanie zrobić nic by uniknąć zderzenia. Obaj przez ten ułamek sekundy robimy co tylko możemy żeby uniknąć siebie nawzajem, ale to nie jest możliwe. Przypadek. Przeznaczenie. Ręka Boga. Zwał jak zwał, a jednak w tym ułamku sekundy wpada
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej, byłem w weekend na festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym. Taka sytuacja: chciałem wyrzucić do kosza kiepa. Patrze - a w koszu książka. W-------m się, bo jak ktoś nie chce czytać, to mógł położyć obok na murku albo coś. Ale, że syfu mocnego w koszu nie było to ją wyciągnąłem. Ładna, nowiusieńka - Tytuł "Zakopane odkopane", nie jest to może jakaś topowa pozycja, ale co tam, przeczytam sobie. Otwieram pierwsze strony,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, sprawa jest. Są tu eksperci z różnych dziedzin, więc może i rada się znajdzie.

A więc tak. Mam 34 lata, żonę i dwójkę dzieci. Pracuję w korpo na stanowisku kierowniczym średniego szczebla. Pod sobą mam kilkunastoosobowy zespół, do którego trafiła ostatnio nowa pracownica (Jola). Jola jest bardzo otwartą dziewczyną i już podczas rekrutacji wydawało mi się, że próbuje ze mną flirtować (przeciągłe spojrzenia, dłuższe przytrzymanie dłoni, stały kontakt wzrokowy, zabawa włosami -
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze będąc w #licbaza miałem mały problem z nauczycielką od Chemii. Jakoś tak się zdarzyło, że spóźniłem się na lekcję, nie z mojej winy, ale mniejsza z tym. Wszedłem, przywitałem się, przeprosiłem i usiadłem na swoje miejsce. Nagle usłyszałem tylko głośny wrzask babki:

-Dzień dobry, CZY TY GŁUCHY JESTEŚ?

Odpowiedziałem tylko, że owszem- jestem. Babka totalna konsternacja, cała klasa w ryk ze śmiechu, w---w niemiłosierny na jej rudej mordzie się pojawiał z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

apropos #woodstock - przypomniała mi się sytuacja z zeszłego roku, jak w tramwaju siedziały przede mną dwa #rozowepaski, lvl mniej więcej 16 i zasłyszałam coś takiego:

rp1: jejciuuuu, tak się cieszę, czaisz, że Woodstock za 2 tygodnie?!

rp2: nooo, już się nie mogę doczekać! w sumie nie wiem czego bardziej - tego, że w ogóle Woodstock, czy tego, że na Mazurach! byłaś już na Mazurach?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już mi ręce opadają. Nie mam już pomysłu.

- Zrobiłem niecałe 400 000 km na "cywilnych" drogach.

- Parę razy jeździłem po torze szybkimi autami.

-
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja pierdziele. Mój kolega dorabia sobie w wakacje zbierając jakieś ogórki i inne warzywka. Jeździ na takie pola, gdzie rządzi jakieś małżeństwo w średnim wieku. Oprócz niego pracuje tam kilka innych osób właśnie przy zbieraniu.

W któryś ostatni gorący dzień kończą robote, słońce napierdziela, więc gospodarz przejęty pyta się, czy nie napiliby się czegoś. Oni mówią, że tak bardzo chętnie no bo zaschło w gardle( ͡° ͜ʖ ͡°) Całą rozmowe słyszy
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach