Wracałam sobie w czwartek od weterynarza. W sumie nic nowego, bo średnio jestem tam raz na tydzień XD
Stoję sobie przemiło na przystanku.
Spojrzenia ciekawskich osób już nie robią na mnie wrażenia, czasem nawet dam komuś zajrzeć do środka transportera (bo palców wkładać nie daję), czasem nic nie mówię i jak widzę, że ktoś chce popatrzeć, to podnoszę transporter, żeby się osoba schylać nie musiała. Taka jestem fajna.

Fretki szaleją w transporterze, bom
Zkropkao_Na - Wracałam sobie w czwartek od weterynarza. W sumie nic nowego, bo średni...

źródło: comment_725EfvzKtH9VbmN2hdPSodrPW6WtzMNV.jpg

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Acrivec: a to to już standard.
Kiedyś u weta siedziałam z nimi na rękach. I siedział pan z pieskiem. No i coś tam zagaduje, że co to za zwierzaki, pierdu pierdu.
I pyta się: "To pani na futro trzyma?"
Więc ja, niewiele myśląc odpowiedziałam: "Tak samo jak pan pieska na chińszczyznę"
Niestety, pan wyszedł.
Później żalił się wetowi że spotkał niemiłą panią w poczekalni, co chciała zjeść jego psa :V
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, znalazłem w jednym VW Jetta dwa zdjęcia w tym jedno podpisane, (pewnie córka poprzedniego właściciela), znalazłem ją na Facebooku i napisałem czy jej tata nie jeździł takim autem, bo właśnie znalazłem jej zdjęcie (i jej siostry(?)) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ciekawe czy będzie zaskoczona i co odpisze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oczywiście auto sprowadzone z USA ( ͡° ͜ʖ ͡°
BLKauto - Mirki, znalazłem w jednym VW Jetta dwa zdjęcia w tym jedno podpisane, (pewn...

źródło: comment_UiDX83CVb1zYkvV0ug2ArDGJO7XVVxOr.jpg

Pobierz
  • 133
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Coolek: Laska prawdopodobnie przeczyta,zrozumie i nawet nie pomyśli o żadnych błędach,ale polaczek zawsze się p-------e o "brak elementarnej wiedzy w gramatyce". Przecież to zwykła wiadomośc na fejsie,a nie list do prezydenta.
  • Odpowiedz
Wracałam do domu od strony podwórka i słyszałam teścia jak woła:
-Basia! Baaaasia! Basiaaa kochanieńka, gdzie jesteś?
Pomyślałam, że chyba na głowę upadł, że tak ładnie żonę woła, zawsze drze się na teściową: -Baśka! Baśka!



#coolstory
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Opowiadasz na mirko jakieś #coolstory ze swojego w sumie dość ciekawego życia. Nie minie kilka sekund po tym, jak wcisnąłeś enter, pojawia się komentarz "tak było" sugerujący, że to zmyśliłeś. No ja rozumiem, że w waszym smutnym życiu piwniczanina nic się nie dzieje, nie wchodzisz w interakcje z fajnymi ludźmi, to nie dziw się, że wszystko cię dziwi.

Przykład https://www.wykop.pl/wpis/26108955/jestem-sobie-na-pikniku-militarnym-podchodze-do-bw/

#oswiadczenie #justmirkothings #piwniczanin #
pogop - Opowiadasz na mirko jakieś #coolstory ze swojego w sumie dość ciekawego życia...

źródło: comment_4v8Lhg3tjOlwhbAOPo5pjYuzTvxKc0KB.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pogop: Ponieważ 3/4 historii jest co najmniej ubarwionych, więc Twoja prawdziwa od razu uruchamia takie memy. Co jest jak najbardziej zdrowe. Wiara w stu procentach w jakieś opowiastki anonimowej osoby, która nie potwierdza jej żadnymi dowodami jest totalną głupotą.
Złote słowa pod banerem 4chana : "The stories and information posted here are artistic works of fiction and falsehood.
Only a fool would take anything posted here as fact."
  • Odpowiedz
Ciekawa historia związana z #booking, zakrawająca o aferę. Podczas ostatniego mojego wyjazdu zarezerwowałem za ich pośrednictwem noclegi w 2 miejscach, po czym po powrocie z wyjazdu szybko je oceniłem. Lubię oceniać swoje pobyty i zawsze robię to sumiennie i starannie, oraz uczciwie względem konkurencji.

Jeden z moich hoteli dostał zasłużone 10, drugi natomiast był tak słaby, że otrzymał 5.4. Ocena pierwszego hotelu opublikowana została przez booking w ciągu 10
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam od kilku dni auta bo moja stara Astra II zgniła od spodu (rdza) tak, że w czasie jazdy wyrwało się główne mocowanie koła do podłużnicy i trzymało się tylko na osprzęcie. Jak dotoczyłem się do mechanika sprawdzić jak to wygląda to cała podłużnica chrupała jak wafel, że można było palca wbijać prawie na całej długości. Ale do czego zmierzam. Auto miałem zezłomować za co w mojej okolicy dają około 500zł jednak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lubielizacosy: ja to auto kupiłem po rodzinie 3 lata temu za 2000pln do zajeżdżenia bo buduję dom i szkoda było ciorać coś innego do wożenia worków z klejem czy cementem, więc nie bolało oddać za taką cenę. Kreatywność naszych handlarzy jest naprawdę imponująca.
  • Odpowiedz
Przypomniała mi się historia z podstawówki 3 albo 4 klasa. Miałem wykupione obiady w stołówce. Jakoś tak się jednego dnia złożyło, że nie zdążyłem na obiad na ostatniej "długiej" przerwie. Wybrałem się wiec już po lekcjach, bo byłem głodny, a w domu wiedziałem, że nie będzie obiadu w tym dniu. Drugie danie się skończyło, ale była jeszcze zupa pieczarkowa. Dostałem więc talerz i usiadłem przy stole, pierwszym od okienka. Zająłem to miejsce
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem dzisiaj na rozmowie o prace. Prowadzący mówi:
- przed rozmową prześwietliliśmy Pańskiego facebooka i wynika z niego że ukończył Pan Wyższą szkołę robienia hałasu a ostatnio pracował Pan w Szlachta nie pracuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kurtyna

#truestory #coolstory #facbookstyle
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SzalonyFanMalysza: Co interesuje kogoś mieszkającego i pracującego w Wielkiej Brytanii jaki jest kurs funta do złotówki? Przecież oni żyją i wydają w Wielkiej Brytanii, więc to że funt spadnie w stosunku do złotego nic nie zmieni. Nie będą od tego biedniejsi. A jak pojechali "na rok" żeby się tylko dorobić złotówek na wyspach to i tak nie wrócą od zaraz, bo nie zarobią tyle w Polsce.
  • Odpowiedz
W ogóle. Dwa dni temu stwierdziłem, że zamówię sobie burrito. Nigdy nie jadłem, a akurat otworzyli u mnie jakąś knajpę meksykańską. W zamówieniu na stronie wpisałem, że życzę sobie narysowania owieczki. Zawsze to wpisuję, ale nikt jeszcze tego nie potraktował poważnie. No a tutaj...mija pięć minut i odbieram telefon:
- Dzień dobry, owieczka biała czy czarna?
Wreszcie poczułem się jak poważnie potraktowany klient.
#coolstory #jedzzwykopem #czujedobrzeczlowiek
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach