#codziennysynbozy - udostępniaj przez kilka lat zdjęcia swojej mordy i jaj do oceny - wrzucaj po pijaku zdjęcia z mieszkania matki, tak wiele, że każdy wie gdzie mieszkasz z dokładnością co do cm - uprawiaj przez wiele lat hejt - groź wszystkim w--------m i policją - po paru latach dostań w------l, resztki zębów wybite... cała wieś widziała jak cię ze śmietnika pod Dino uwalniała policja i straż pożarna
Anonim (nie OP): Szczera rozmowa może pomóc, ewentualnie jakaś terapia. Ja miałem podobną sytuację (też kierowca). Nie rozmawialiśmy o tym. Na jej chłód i obojętność odpowiadałem tym samym i skończyło się po prostu rozwodem. W pozwie napisała że to wina moich wyjazdów (wcześniej moja praca i co ważniejsze wypłata jakoś nie przeszkadzały). W łóżku lód, a ostatnie 2 lata spałem już po prostu w drugim pokoju na kanapie bo nie mogła
@mirko_anonim: typowa polska rodzina, trudnosci w poskladaniu spojnej wypowiedzi, redagowaniu tekstu na akapity, alkoho, bierna agresja, czynna agresja, dzieci...
@mirko_anonim: jest już za późno żeby cokolwiek zrobić. Pozwoliłeś się zbetatyzować... to ona udziela ci lub odmawia koncesji na to co robisz. Jesteś niewolnikiem. Przy takim traktowaniu nie ma mowy o szacunku. Przy braku szacunku nie ma mowy o związku, intymności itd. Równia pochyła, na końcu jest rozwód i odebranie ci dzieci, domu który zbudowałeś, nerwów, zdrowia itd.
#moderacjacontent włączyłem sobie priv i ta zagadka wciąż jest nierozwiązana, rozmowa z #codziennysynbozy Chcę multikonto sobie założyć, można bez podawania numeru telefonu? :D
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mój chłopak (a właściwie już narzeczony) niedawno mi się oświadczył po trzech latach związku, a ja nie jestem pewna tego związku. I nie chodzi tutaj o uczucia, bo w tym jesteśmy zgodni, nie ma między nami napięć czy sprzeczek, świetnie się dogadujemy i super nam się spędza razem czas (no właśnie, ale najlepiej kiedy nic nie robimy tylko jesteśmy obok siebie). Problem jest zgoła innej natury -
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Chciałem się zapytać o opinie innych bo może to że mną jest problem.
2 miesiące spotykania się regularnie co weekend i w tygodniu. Zaprosiła mnie do siebie, pocałowała i zapraszała żebym został na noc. Odmówiłem. Powiedziałem że mi zależy na niej i nie chce się spieszyć żebyśmy jeszcze poczekali. Na następny dzień zapytałem czy na pewno myśli o nas powaznie skoro mnie pocałowała. Bo mialen co do niej