Jak to jest że podczas wszczepiania sobie czipu przez strzykawkę (np. rfid) nie używa się żadnych płynów. Wiem że nie chodzi w tym o wkłucie się w żyłę ale czy powietrze które na pewno się tam częściowo dostaje nie jest niebezpieczne dla zdrowia? (chodzi oczywiście o zator) Czy może o ile nie wbijamy się bezpośrednio w większą żyłę coś takiego nam nie grozi? Filmik poglądowy.
@karmelowykot-desantowy: Z tym pęcherzykiem powietrza idącym do serca i wywołującym zawał to bujda na resorach. Powietrze rozpuści się we krwi, jedyne co Ci grozi to ból i infekcja.
@MooSK: jeżeli masz możliwość to idź do czytelni biblioteki uczelni medycznej w swoim mieście, raczej nikt nie powinien robić problemów (moga korzystać z niej studenci innych uczelni). Z doświadczenia wiem, że przeszukiwanie neta nijak się ma do wiedzy książkowej.
Miał ktoś z was pręta śródszpikowego w nodze? Łatwo jest to wygiąć, popsuć i wysłać się znów na operację? Nie mogę jeszcze przez miesiąc chodzić, więc nie robiłem tego, ale boję się, że źle położę nogę i mi się popsuje znów. Słusznie?
@jacek1982: mi dentysta zaproponował, ale odesłał najpierw do chirurga. Chirurg popatrzył na zdjęcie, zapytał czy odczuwam dyskomfort z powodu ósemek lub mnie #!$%@?ą. Po odpowiedzi przeczącej stwierdził, że dentystę chyba #!$%@?ło żeby usuwać zdrowe zęby. Generalnie jak nie przeszkadza i nie wypycha bardzo innych zębów to nie należy usuwać.
Chirurdzy barcelońskiego szpitala wycięli 5-letniemu chłopcu nowotwór uznany za nie do usunięcia. Zrobili to dzięki współpracy z Katalońską Politechniką, która na trójwymiarowej drukarce wydrukowała model guza i wewnętrznych organów pacjenta.
Będąc w Iraku, korespondent medyczny, a jednocześnie świetny chirurg, Sanjay Gupta, napotkał żołnierza z krytyczną raną postrzałową głowy. Zaoferował swoją pomoc, jednak nikt nie posiadał narzędzi potrzebnych do przeprowadzenia zabiegu. Gupta improwizował, używając wiertła do wiertarki Black and Decker. Żołnierz przeżył, ma niewielki niedowład lewej ręki, ale poza tym jest w bardzo dobrej formie, biorąc pod uwagę jego ranę oraz okoliczności operacji.
Po operacji przez tydzien nosilem dren, ktory zrobil mi odlezyne. Aktualnie taka 5x5x5mm.
Mial ktos odlezyny? Dlugo sie to "naprawia"? Rozumiem, ze higiena tego miejsca to priorytet ale nawet nie wiem czym to "myc".
Chirurg przepisal neomecyne w areozolu do stosowania 2 razy dziennie. Nic tam nie dlubal. Nie potrafil odpowiedziec na moje pytanie, zalecil tylko kolejna wizyte za tydzien ;__;.
Jak wyglada teraz przyjmowanie na operacje? Mialem sie powolac na znajomego i nie wiem na ile mam mu byc wdzieczny.
Wszedlem ze skierowaniem do ordynatora, zobaczyl w czym problem i zadal kilka pytan. Pozniej wyciagnal kalendarz i kazal wybrac termin w kwietniu. To standard czy mialem jakies udogodnienie? Czylem sie troche jak w prywatnym szpitalu.
Tę książkę czytałam 2-3 lata temu, polecił mi ją wykładowca. Autor książki przenosi czytelnika w czasy, gdy uważano znieczulenie i mycie rąk przed zabiegiem (co zmniejsza ilość zakażeń), były po prostu wyśmiewane i uważane za kompletne bzdury. Momentami fragmenty książki przypominają fragmenty dobrego #fantasy. Książka przenosi w świat historii medycyny. Zabiegi przeprowadzone bez znieczulenia, gdzie każde słowo przyprawia o dreszcz. (Skalpel rozdzierający skórę pacjenta, krzyk i
@kryhu: Haha, ja ponad 3 :D młody byłem i głupi. Ale na kumatego lekarza trafiłeś bo wielu rwie całego bo tak sie 50 lat temu robiło. To nie rozwiązanie bo potem jest to samo :P
Nareszcie dziś wybrałem się do lekarza z moim pieprzykiem na górnej wardze. Wczoraj podczas golenia się niemiłosiernie zaciąłem w niego - i mówie, trzeba się #!$%@? pozbyć.
Dostałem dziś skierowanie do chirurga na usunięcie i jestem zesrany ;_;
Jak to jest że podczas wszczepiania sobie czipu przez strzykawkę (np. rfid) nie używa się żadnych płynów. Wiem że nie chodzi w tym o wkłucie się w żyłę ale czy powietrze które na pewno się tam częściowo dostaje nie jest niebezpieczne dla zdrowia? (chodzi oczywiście o zator) Czy może o ile nie wbijamy się bezpośrednio w większą żyłę coś takiego nam nie grozi? Filmik poglądowy.