Lekka komedia, czasem mocno zabawna, momentami dziwna.
Zdecydowania bardziej niż sama fabuła i akcja (bo te były poprawne), zaskoczył mnie wątek na filmwebie w którymi dziewczyny wybierały, którego agenta same by wybrały gdyby miały taką okazję.
I ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, wygrał Tuck (T. Hardy) a nie Franklin (Chris Pine) i to z ogromną przewagą 80 do 20%.



























Komentarz usunięty przez moderatora