#patologiazewsi #podludzie #cebulandia

Przez całe życie nie miałem styczności z patologią, bo rodzice zadbali o odizolowanie mnie od problematycznych środowisk. Może stąd wynika moja mała odporność na przebywanie w towarzystwie idiotów.

Wybrałem się w weekend ze znajomymi na spływ kajakowy. Dałbym 10/10, gdyby nie słaba pogoda, opuchnięte oko po wpłynięciu do gniazda os :P i spotkanie na polu namiotowym podludzi.
Plan był następujący: przyjeżdżamy w piątek pod wieczór do bazy wypadowej, a w sb i niedzielę od rana pływamy. Zapowiadało się pięknie, bo po okazało się, że jesteśmy jedynymi gośćmi (wiele osób odwołało rezerwacje ze względu na pogodę).
@galaxie500: Pytasz serio? Niech się bawią, ale z uszanowaniem innych osób. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
Poprzedniego dnia, mimo iż byliśmy sami na polu namiotowym, puszczając muzykę przy ognisku sprawdzaliśmy czy nie niesie się do gospodarza, który prosił, aby nie przesadzać z głośnością. Nie mam nic do bawiących się ludzi. Do idiotów, którzy myślą wyłącznie o sobie już natomiast tak. Gardzę 30 letnimi Sebami
  • Odpowiedz
" Opatentujmy wreszcie cebulę!
Dlaczego preferujemy żywność naturalną? To proste: jemy ją od setek, albo i tysięcy lat – i wiemy, że nie szkodzi. To nie znaczy, że składniki sztuczne są złe – nie; ale mogą być złe. Dlatego nie wolno ich narzucać wszystkim ludziom.
Gdy szczury znajdują nowe pożywienie, 25% szczurów je je – a pozostałe bacznie obserwują. Jak im nic nie jest – na drugi dzień też jedzą. Dlaczego u nas wszyscy – albo 90% ludzi – ma na sobie eksperymentować? Zostawmy to odważnym.
Co do żywności genetycznie modyfikowanej: oczywiście, że w naszym żołądku każdy gen – modyfikowany, czy nie – to zwykłe białko, które się rozkłada. Jedzenie żywności modyfikowanej zaszkodzić nie może, takie obawy są nieuzasadnione. Dokładnie tak samo, jak z odpadami polistyrenu, które miażdżymy i przetapiamy we wtryskarce: jest zupełnie obojętne, czy pochodzą one z klocków LEGO, samochodziku ciężarowego, czy lalki Barbie.
Co innego z wpływem GMO na środowisko. Jest zdumiewające, że kraje kategorycznie zabraniające sprowadzania jakichkolwiek zwierząt czy roślin, by nie naruszyć ekosystemu – z tajemniczych powodów bez protestu wpuszczają rozmaite uprawy GMO. To nie znaczy, że naruszenie ekosystemu musi być złe – pojawienie się ziemniaków wyparło zdrową (ughhrrrrbrr...) rzepę – ale jakoś to przeżyliśmy. Jednak wszystkie partie, którymi kierowałem, przewidywały drastyczną redukcję liczby ministerstw (do sześciu) – ale wśród nich jest ministerstwo gospodarki terenami i ochrony środowiska – mające bacznie śledzić skutki takich eksperymentów.
Skąd ta ustępliwość polityków? Gdy 40 chyba lat temu US Patent Office opatentował pierwszy gen – byłem wśród przeciwników tej innowacji. Z powodów uważanych wtedy za fantastykę.
l.....l - " Opatentujmy wreszcie cebulę! 
Dlaczego preferujemy żywność naturalną? To...

źródło: comment_z6cowkjQB6HFGfZ0YIIOLcLbgISKiucq.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@beaverr: chociaż chodnik odnowili, zawsze coś :D z tego co pamiętam stacja Zgorzelec Ujazd była kiedyś dość spoko wyremontowana, ale Zgorzelec Miasto to jakiś dramat, mogliby to wyburzyć w #!$%@? bo tylko straszy
  • Odpowiedz
Siedzę sobie na wakacjach w Hiszpanii, drugi dzień upływa, nagle w oczy rzucił mi się polski napis, pierwszy od przyjazdu - na lodówce w hotelowym lobby po hiszpańsku, angielsku i właśnie po polsku poprosili o jej nie otwieranie. Widać nasi tu byli :D #trip story #hiszpania #cebulandia
  • Odpowiedz
Robie moje pierwsze #rozdajo Kupiłem za dużo #cebula i mame zrobiła mi troche przypał na chacie krzycząc że co ja #!$%@?łem, po #!$%@? tyle cebuli że miało być mniej wiec z pośród plusujących ten wpis w najbliższym czasie wylosuję kilka szczęśliwych mirasków do których poleci apetyczna cebulka. Może mały gest a potrafi wywołać łzy w oczach :) #rozdajo #cebula #cebulandia #polska
C.....r - Robie moje pierwsze #rozdajo Kupiłem za dużo #cebula i mame zrobiła mi troc...

źródło: comment_S1cJE8ZY5Sw2KVmhXWq94I7CcXfuYJRV.jpg

Pobierz
Tego jeszcze nie było. Baron-konik. Przygody Grenia pod stadionem w Dublinie

Greń poleciał na mecz do Dublina, a razem ze sobą zabrał dwanaście biletów na spotkanie, które potem sprzedawał w okolicy stadionu. Niestety, jako że zabawa w konika jest w Irlandii nielegalna, pan Greń został zatrzymany i spędził mecz na posterunku, zamknięty w dublińskiej celi. Rano przetransportowano go do sądu, gdzie przyznał się do winy.

#niemoje #mikroreklama #
@WatchYourBack: cena pokoju do wynajęcia w Kopenhadze niewiele odbiega od tej w Warszawie, alkohol, papierosy, warzywa, nawet zwykły chleb są droższe, ale na pewno nie jest to dziesięciokrotność cen, które są w Polsce...
  • Odpowiedz
Mirki, czy tylko ja mam taki ukryty lęk w sobie, iż przez ciągłe najeżdżanie na nas samych, Polaków, pod takimi tagami jak #cebula #cebulandia #polakicebulaki #polakibiedakicebulaki czy #polskiedomy z czasem mimo woli zaczniemy nienawidzić nas samych, wstydzić się Polskości i w ten sposób jako naród znikniemy z powodu ciągłego odcinania się od wszelkiej naszej tradycji, przeszłości i kultury, gdyż "są ciemnogrodzkie i
Eeeeech...
Włącz przez przypadek Polsat...
Patrzysz a tam Saleta skacze do wody...
I spadają mu spodenki...i widać dupe!
Przemka Salety!!! A ty nie jesteś pederastą...
Gdzie ja żyję!