#cebula #cebulaki #wtf #praca

Przyszedł klient, czeka w poczekalni, to grzecznie zaproponowałam "Kawę, może herbatę?", klient poprosił o obie... Lekko zdziwiona, przyniosłam mu jedno i drugie a ten do mnie, czy nie skoczyłabym mu do sklepu po jakieś ciasteczka O.o
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Natomiast jutro rano wezmę 3 duże cebule pokroję w ładne plasterki, do rondelka wleję oliwę i ją rozgrzeję. Potem wrzucę cebulkę i będę ją smażył, jak się zeszkli posolę, popieprzę, dam obficie majeranku, ziele angielskie i liśc laurowy, potem doleję pół szklanki wody, przykryję i bedę dusił az woda odparuje. Efektem końcowym będzie mięciutka rozpływajaca się w ustach duszona cebulka - danie bogów.

( podawac z chlebkiem, lub świeżą bułką z masłem,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniała mi się pewna historia, jakie ludzie to są c*uje, #cebulaki i hieny cmentarne. Tak, poniższy tekst an związek z cmentarzem. Wybaczcie za tematykę.

Moi rodzice kupili taki ładny, duży znicz na grób rodziców ojca na Wszystkich Świętych. Zawsze kupowali tylko kilka mniejszych i średnich zniczów, bo można kupić więcej sztuk na raz i wychodzi taniej, a też tak jest po prostu najłatwiej. Kupują też donicę z kwiatami na groby
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Harime: U mnie właśnie odkąd pamiętam były takie problemy, bywało czasem że znicze nawet dnia nie ustały...

Ale teraz już się uspokoiło, bo i ludzie zaczęli im utrudniać sprawę jak się dało.
  • Odpowiedz