I co? Cebuli ciąg dalszy.
Od soboty wszyscy wiedzieli, że potrzeba ludzi do zbierania rabarbaru. Zgłosiło się 6 osób, nasz szefo ugadał się z gospodarzem od rabarbaru i tyle osób miało iść. Jedni się zastanawiali czy iść, czy nie, drudzy definitywnie kazali się skreślić z listy.
Przyszedł dzień wczorajszy, skończyła się dniówka przy szparagach i co? 18 osób ładnie czeka pod busem, by jechać na rabarbar. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że kilka osób, które się dowiedziały jako pierwsze o tym wszystkim, by przekazać innym szczegóły odnośnie rabarbaru (stawki, ile godzin itd.) powiedziało, że one nic nie wiedziały. XD
No
Od soboty wszyscy wiedzieli, że potrzeba ludzi do zbierania rabarbaru. Zgłosiło się 6 osób, nasz szefo ugadał się z gospodarzem od rabarbaru i tyle osób miało iść. Jedni się zastanawiali czy iść, czy nie, drudzy definitywnie kazali się skreślić z listy.
Przyszedł dzień wczorajszy, skończyła się dniówka przy szparagach i co? 18 osób ładnie czeka pod busem, by jechać na rabarbar. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że kilka osób, które się dowiedziały jako pierwsze o tym wszystkim, by przekazać innym szczegóły odnośnie rabarbaru (stawki, ile godzin itd.) powiedziało, że one nic nie wiedziały. XD
No






















2. Janusz buduje dom na swojej ziemi
3. Pani Januszowa wychodząc w niedzielę rano z domu odkrywa ze Passat B5 nagle nie jest juz niezawodnym rodzinnym samochodem a trochę gorszą amfibią
4.
2. Przychodzi powodz zabiera osiedle
3. Budujemy nastepne osiedle na tym terenie
10. Zalanym nikt nie wypłaca odszkodowań, bo przecież nie byli ubezpieczeni od powodzi.