Na temat umiejętności prowadzenia pojazdów zawsze mówiło się wiele. Najgorętszy ostatnio temat to ten, że młodzi ludzie powodują najwięcej wypadków, tak mówią statystyki, podobno. Ale to, że tak było zawsze i nasi ojcowie i dziadkowie przeszli przez to samo to już nikogo nie interesuje. Obecnie ubezpieczyciele starają się wydłużyć zwyżkę na wiek do 27 roku życia. I nie interesuje ich to, że przez 5 lat posiadania prawa jazdy nie zostałem ukarany mandatem, że od 13. roku życia poruszam się pojazdami silnikowymi, że jestem laureatem konkursów dotyczących bezpieczeństwa na drodze, że w wieku 19. lat nabyłem 60% zniżek za bezszkodową jazdę, to za mało, bo jestem młodym oszołomem co swoim super turbo wypasionym Citroenem Saxo 1,5 D o zabójczej mocy 47 KM rozbija się po mieście niosąc zagrożenie. Dlaczego o tym piszę? Ano dwie sytuacje z dzisiejszego poranka:

#1: Skrzyżowanie dwóch dróg z wyjazdem z parkingu spod hipermarketu. Wyjeżdżam z podporządkowanej, skręcam w lewo. Delikwent dojeżdżał do wyjazdu z parkingu, gdy jestem na środku skrzyżowania gwałtownie przyspiesza i skręca w prawo. Cudem udało mi się uniknąć kolizji, gość pokazał mi środkowy palec, następnie wyprzedził i zajechał drogę, typowy #cebula. Wysiada i rzuca w moją stronę mięsem, starałem się wytłumaczyć mu na spokojnie, że nie ma racji, że jego 20 lat doświadczenia za kółkiem nie zwalnia go z zaznajamiania się na bieżąco z przepisami. Dopiero gdy zaproponowałem wezwania policji, aby wyjaśniła nasz spór gość spokorniał i odpuścił.

#2: Jadę zarejestrować się do lekarza medycyny pracy, przed przychodnią jest rondo, ale takie zwykłe, że to osoba na rondzie ustępuje miejsca wjeżdżającemu. Śmiało jadę, i nagle zmuszony jestem gwałtownie hamować, ponieważ ok. 30. letnia dama hardo sobie rondo objeżdżała. Jak nie wyskoczy na tych szpilkach, jak nie zacznie się drzeć, nic się nie dało wytłumaczyć, odpuściłem.
@Elav: zwykłe rondo? na którym osoba już będąca na rondzie ustępuje dołączającemu do ruchu? Wtf? Kaj Ty się uczyłeś jeździć??
  • Odpowiedz
Co za #inby się #!$%@?ą to ja nawet nie...

W nocy jakiś gostek wtargnął na zajezdnie, przeciął przegub, wlazł do autobusu i próbował ukraść monitor co wyświetla przystanki. Nie przewidział jednak że w autobusie na zajezdni kamery cały czas działają, więc policja w końcu go złapała. Przegub w autobusie do wymiany, koszty naprawy oszacowano na ponad 60 000 zł.

Moje miasto, takie piękne.

#coolstory #cebulacontent
Serio serio. Buty Asicsa najtańsze nie są i nawet przy tej stówie zniżki znalazłbym dla siebie tańsze, a równie dobre - ale może ktoś jest fanem marki albo ma konkretny model na oku? Proszę o PW, wysyłam wg cennika poczty, z Poznania.
  • Odpowiedz
Przypomniało mi się małe #coolstory z czasów, jak mieszkałem na Pradze Północ.

Obok Parku Praskiego jest taki bar mleczny, gdzie serwowali bardzo dobre jedzonko. Zawsze tam leczyłem kaca. Pewnego razu po imprezie, razem z kumplami poszliśmy tam na śniadanie. Wszyscy na kacu, rozkminialiśmy zeszłą noc i kto brzydszą laskę wyrwał (wygrałem). Zamówiliśmy sobie jedzonko, po czym weszła pewna pani z małym 3-5 letnim dzieckiem. Niczym się nie wyróżniała, ani Pani ani to dziecko. Po około 15 minutach, nasze jedzonko było gotowe i zabraliśmy się do jedzenia. Mniej więcej w tym samym czasie, owa Pani zaczęła wylewać swoje #gorzkiezale typu

O co to za restołrocja, gdzi ni ma toalety, kto to widział. Moja córusia biedna nie może sisiu zrobić bo tołalety nie zrobili, kto to widzioł


Wszyscy
@hultek: Kiedyś wszedłem do baru mlecznego na rogu Ząbkowskiej. Nic nie zamawiałem, byłem umówiony w pobliżu i nie chciało mi się stać 20 minut na wietrze i chłodzie. Usiadłem blisko drzwi, żeby nie zwracać uwagi. W barze była tylko garstka ludzi, wiedziałem, że nikomu miejsca nie ukradłem. Zacząłem czytać książkę. Po kilku minutach jakaś pani o wyglądzie lekko wampirycznym (blada, chuda) skończyła swoje jedzenie i o dziwo podeszła do mnie.
  • Odpowiedz