Kocham te dni w których nic nie idzie według planu...
08:00 podstawiam się w firmie na rozładunek. Wyjeżdżam stamtąd o godz. 13... z 9cioma paletami pustymi do zrzucenia w firmie XYZ.
Zajeżdżam do XYZ 13:20, wchodzę do biura a tam przerwa do godziny 14:00 - myślę "no #!$%@? pięknie".
O 14:00 pojawiam się ponownie na firmie XYZ bo oczywiście stać i czekać tam nie mogę bo ochrona zaraz #!$%@?, 20 minut w
#busiarze pozdrawiam najszczerszym #!$%@? ( oczywiscie nikogo personalnie a całą grupę @Konkol , @kozaqwawa no offence )
2 ładunki solo do NL dogrywane od czwartku
Załadunek w piątek dostawa fix 08:00 do NL na poniedziałek - SOLO! NI #!$%@? NIE MOZE SIE SPOZNIC , NI CHU JA

10:00 Poniedziałek
-Panie Tadyo, jedno auto dojechało , gdzie drugie?
-Panie X gdzie Pana auto , miało być na 08:00
- 20km do celu -
Będąc bezrobotnym, lubiąc jeździć autem warto w ogóle zaczynać prace jazdy busem po EU ? Jakie są problemy z tym związane i jakie wyrzeczenia, ile średnio jeździ się a ile śpi, jak to jest z nagłą 1 lub 2 w trasie, ile przeważnie zarabia taki pracownik ?

#busiarze #praca
@ziobro2: jak masz wystarczajaco cierpliwosci, to przezyjesz :D Zasada jest taka ze przewaznie na odcinku 10km masz ze dwa, trzy ronda + miasteczko. miasto ograniczenie 50, poza 70-90, dwa pasy + pas zieleni to 110. fotoradarow troche jest, trzeba uwazac. Suszarke spotkalem tylko raz.. Co do tego czy caly dzien... Zalezy w ktora strone jedziesz. Okolice Miluzy start... Da rade doleciec w caly dzien. Korki raczej w godzinach szczytu (czyli 7-9
@borntobetroll: Akcja od 2:42 pokazuje, że gość nie zna się za dobrze na motoryzacji a jeszcze trąbiąc na wyprzedzanego (który i tak mu się uchyla do prawej) zachowuje się chamsko. Wyprzedzanym jest Aixam City, francuski mikrosamochód (nawet na francuskich blachach) z fabrycznym ograniczeniem prędkości do 45km/h. On więcej nie może i tyle, ale jest normalnym uczestnikiem ruchu na drodze tej klasy jaka jest na filmie.
Mireczki, co te #busiarze, to ja nawet nie...

Jadę sobie dzisiaj kulturalnie busem i wsiadam do takiego troche #!$%@? ktorego prowadził taki stary smierdzacy dziadek z jakimiś grzybkami na podbródku. No ale w każdym razie postanowiłem że sobie stane zaraz przy drzwiach, no i jedziemy tak, jedziemy i jako prawilny obywatel jak ktoś wysiadał to ja otwierałem drzwi, wychodziłem na zewnątrz, żegnałem go i wsiadałem z powrotem. Dojeżdżaliśmy do #!$%@? Wielkiego