via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@josedra52: haisenberg to alterego walta. Przez pol serialu widać walkę między dobrym waltem, a złym. Scena pod domem kiedy walt dowiaduje się ze skylar oddala hajs kochankowi jest jedną z najwazniejszych scen filmu. Podczas zalamania nerwowego, które przeobraża się w maniakalny śmiech niczym jak ten u Jokera Walt umiera, a rodzi się Haisenberg. To bylo dosłowne why so serious tyle, że w wydaniu breaking badowym
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 70
@SaintWykopek: Skąd im wyszło że siedmiokrotne światło to 525°C?
525/7 to 75, jakoś bez sensu, ani w C, ani w K.
Powinno być albo powiedzmy 25 stopni wyrażone w K pomnożone 7 razy, czyli powiedzmy 2100K, albo temperatura słońca pomnożona przez 7, czyli jakieś 40000K
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Moim zdaniem ciało śp. Iwony Wieczorek zostało rozpuszczone w kwasie ponieważ 2010 rok to już drugi sezon Breaking Bad, a zabójcy z wysokim prawdopodobieństwem mogli poznać dzięki powyższemu serialowi metodę pozbywania się zwłok poprzez rozpuszczenie je w kwasie. Proste jak drut. Archiwum X tylko traci czas na przekopywanie Zatoki Sztuki - amatorzy.

#iwonawieczorek #breakingbad #archiwumx #zatokasztuki
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie skończylismy z zona oglądać trzecie sezon #bettercallsaul i jestem zaskcozony jak spodobało jej się to uniwersum.
Zastanawiam się czy po skończeniu tego serialu jest sens oglądać #breakingbad [dla mnie byłaby to powtórka] czy wątki przeplatają się na tyle, że będzie dużo spoilerów?
Po trzech sezonach zdaje mi się, że nie ale nie wiem co będzie w tzrech kolejnych.
#seriale
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pokey: jak dla mnie tam prawie nie ma spoilerów co do bb, to raczej gdy oglądasz wcześniej bb masz jakieś smaczki w bcs, ale imo bb jest o wiele lepsze i zdecydowanie warto obejrzeć, lubię bcs ale to się wlecze, bb to majstersztyk
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@pokey tak, ale bardziej w kontekście filozofii całego uniwersum, jego występ razem z Jessem nie pcha fabuły do przodu ale jest symboliczny. Peter Gould, który miał ponoć więcej do gadania w ostatnich sezonach niż Vince Gilligan świetnie to poprowadził, szczękę zbierasz z podłogi, mówiąc wprost
  • Odpowiedz