Nie mogę czytać tego stękania i #zalesie że dzisiejsza młodzież wszystko wrzuca do internetu, bo fejm i atencja.
Przecież kiedyś tylko możliwości nas od tego trzymały. Każdy wiedział, co się na osiedlu dzieje. Kto się z kim spotyka, kto się z kim lubi, kto się z kim pobił, kto chory - no wszystko było wiadomo. Nie mogliśmy tego wrzucać na fejsa, ale przecież to żadna różnica. Wtedy osiedle wiedziało, a
Przecież kiedyś tylko możliwości nas od tego trzymały. Każdy wiedział, co się na osiedlu dzieje. Kto się z kim spotyka, kto się z kim lubi, kto się z kim pobił, kto chory - no wszystko było wiadomo. Nie mogliśmy tego wrzucać na fejsa, ale przecież to żadna różnica. Wtedy osiedle wiedziało, a























@cybulion: Pewnie, że było. Od 2002-2004 ludzie się wywnętrzali na blogach, a dziś płaczą, że "co to za dzisiejsza młodzież".
Bardziej chodzi mi o to, że żadne pokolenie nie było jakoś lepsze, a miało jedynie inne możliwości.