Jak mnie #!$%@?ą Janusze na basenie. Jest kartka z prośbą, żeby się przebierać w przebieralni, ale nie. Oni muszą chodzić z gołą dupą, z wielkim brzuchem i jajami na wierzchu, bo się #!$%@? nie chce iść do przebieralni, chociaż jest wolna. Mnie to tam w sumie #!$%@?, ale nieraz małe dzieci gonią czy komuś to bardzo przeszkadza.

#basen #plywanie #gorzkiezale #janusze
Tak jak obiecałem: pora na mój pierwszy test -> porównanie SJ5000+ z SJ4000 i GoPro Hero3.

Dodam na początek że nie jestem jakimś specem więc mogą być niedociągnięcia ale postaram się opisać to co zauważyłem jak najdokładniej. Filmiki to jedne z pierwszych moich obróbek więc wybaczcie ich niedopracowanie. Dodam też że jestem daltonistą a moje wymagania względem sprzętu zwykle nie są wygórowane :D

Za cel obrałem basen (ze względu na fajne dupeczki
Najlepszym cardio dla osoby z kontuzją rzepki, uniemożliwiającą bieganie, która ma dość dobrą kondycję dzięki regularnemu bieganiu, będzie basen? Czy macie jakieś lepsze opcje? Jak tak, to od czego zacząć taki rodzaj wysiłku?
#silownia #basen
@extralion: Mam doświadczenie:) powiem tak- pływanie w samych soczewkach jest ryzykowne. Raz zgubiłem, bo wypłynęła. okulary do pływania i soczewki to niezłe połączenie jednak i tak się trzeba pilnować. Tak czy siak okulary dość często się ściąga: parowanie, te sprawy. Ja już później zrezygnowałem z korekcji na basenie. Człowieka w wodzie przede mną na torze i tak zauważę;)
Ja pier... nigdy więcej basenów. Nigdy.

Przebieralnia. Pani wielkości mooooocno amerykańskiej zdejmuje swój dwuczęściowy kostium na środku pomieszczenia. Zostaje naga, bierze ręcznik, rozkracza się jak zawodnik sumo i tymże zwiniętym w rulon ręcznikiem przesuwa pomiędzy nogami do przodu i do tyłu. Następnie wytarła sobie tym samym ręcznikiem twarz. Ręcznik na początku był biały.

Co się zobaczyło, to się nieodzobaczy O.o

#basen #pasta #rozowepaski #logikarozowychpaskow
Jak pisałem kilka dni temu - postanowiłem zacząć chodzić na basen 2x w tygodniu - poniedziałki i czwartki. Wejścia wieczorne tanie, 45 minut pływania. W poniedziałek myślałem że na koniec zdechnę, ale dziś już było lepiej, progres mały bo mały ale jest, także motywacja do pływania rośnie :)

Póki co w poniedziałek 36 długości, dziś 42. Może niedużo, ale jak na początek dla mnie wygląda to zachęcająco. Nie stawiam sobie żadnych celów
Moje postanowienie noworoczne (tak bardzo noworoczne, że uczynione 4. stycznia ;P) to zacząć chodzić regularnie na basen. I w związku z tym drugie postanowienie - nie utopić się. Ostatni raz basen odwiedzałem jakieś 3 lata temu, ale podobno z pływaniem jak z jazdą na rowerze - nie zapomina się. Oby motywacji wystarczyło na dłużej niż miesiąc czy dwa :)

#plywanie #basen