Po obiedzie w restauracji Peranakan (opisanym tutaj) dostaliśmy taki oto deser. To największy cendol jaki w życiu widziałem.
Ten bardzo popularne i moimi zdaniem rewelacyjnie wyglądający deser to w rzeczywistości nic specjalnego. Jak z resztą większość deserów we wschodniej i południowej Azji. Choć ten nawet był niezły.


















źródło: comment_Jp0rXK6qbbHjv9A69eo4A4WPfWhCsMxr.jpg
Pobierz