Czołem Mirki, chciałem się pochwalić swoim filmikiem z wyjazdu wakacyjnego z #rozowypasek :)
Ponad miesiąc za granicą, 6000 km, zdecydowana większość autostopem, zwiedziliśmy wszystkie kraje byłej Jugosławii i okolice, spaliśmy głównie w namiocie/opuszczonych miejscach, czasem w hostelach. Mieliśmy swoją gotówkę, po drodze dorabialiśmy grą na gitarze i żonglowaniem. Nie biedowaliśmy, obiady jedliśmy w restauracjach, podobnie z kawą rano czy piwkiem wieczorem. Poznaliśmy mnóstwo świetnych ludzi i przeżyliśmy wiele przygód.

Zapraszam
PeeJay - Czołem Mirki, chciałem się pochwalić swoim filmikiem z wyjazdu wakacyjnego z...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hamalesn: Byliśmy dwa dni w Prisztinie, świetne miasto i ogólnie bardzo pozytywne zaskoczenie po Albanii.
Ciężko ocenić, wzięliśmy na głowę po 150 euro, dziewczyna jeszcze pali, więc miała trochę więcej wydatków, pod koniec płaciliśmy trochę kartą. Z drugiej strony parę razy nieźle zarobiliśmy, 50 euro na początku wyprawy za 2,5h grania, raz nam kierowca dał 50 euro, kilka razy mieliśmy darmowy nocleg/jedzenie. Łącznie oceniłbym około 250-300 euro na głowę, ale dałoby
  • Odpowiedz
@totomek: Musiałbym poszukać na mapie, ale to zdecydowanie nie góry Jotunheimen. Na pewno było to na jakiejś alternatywnej trasie Oslo - Kjerag (jechaliśmy przez największe zadupia, żeby widzieć właśnie takie rzeczy)
  • Odpowiedz
@LowcaAndroidow: Po pierwsze, jak ci sie nie podoba to nie oglądaj
Po drugie, nie musisz podzielać jego zdania
Po trzecie, On wie i Ty wiesz jak jest w Polsce, więc On mówi tak jak to z jego punktu widzenia wygląda
Po czwarte, masz chyba najlepszy dokument o tym jak sie zyje w Rosji i możesz sobie porównać do sytuacji w Polsce. On też porównuje, wie jaka jest sytuacja w Polsce
  • Odpowiedz
Sa tu jacys surferzy/milosnicy Portugalii?

W przyszlym roku chce wyjechac na 2-3 miesiace do Portugalii nauczyc sie surfowac. Plan byl taki, zeby wziac ze soba plecak, namiot itd., na miejscu kupic deske, rozbic sie gdzies kolo plazy i surfowac dzien w dzien. Na miejsce pewnie stopem albo autokarem - nie zarabiam malo ale tez chce jak najmniej wydac, planuje potem jeszcze gdzies pojechac :)

Przegladam mapy, strony, poradniki i jest tego tyle, ze
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Demon_Opalenizny: Hostowałem ostatnio z coachsurfingu parę co stopowali w Portugalii tego lata, mówili, że coachsurfing działa dobrze, że jak się łapię stopa trzeba unikać niektórych autostrad, bo są płatne i Portugalczycy wolą używać normalnych dróg krajowych, mówili szczególnie o trasie Porto-Lizbona. Poza tym wiem, że autostop działa bardzo słabo w Hiszpanii, ale jest sporo polskich tirowców/busowców, z którymi dostaniesz się nawet do Malagi.

Co do surfowania się nie wypowiadam, bo
  • Odpowiedz
@Demon_Opalenizny: tak, bo byłem dokładnie w Lizbonie, a na te plaże jeździliśmy. Weekendy tłoczno, ale w tygodniu nie było tragedii (lipiec), może poza plaża w Costa de Caparica, tam było ładnie ale naprawdę mnóstwo turystów.

Warto odwiedzić Sintrę- jest tam magicznie.
W Lizbonie obowiązkowo Alfama (stara dzielnica rybacka), najlepiej w sobotę rano, jest wtedy targ złodziei.
Illegal chinesse restaurant - Rua do Benformoso 59, warto zajrzeć jak lubisz dziwne miejsca
  • Odpowiedz