@Zjerzy: Może i oddaje, ale język tak funkcjonuje, że nadajemy nazwy wszystkim rzeczom, zjawiskom. Równie dobrze możemy nie używać słowa 'kradzież' skoro istnieje słowo 'grzech'. Tylko po co? Język ma być jak najbardziej precyzyjny.

Po co mam je grzebać? Niech sobie istnieją, mi one nie przeszkadzają. Antyrasizm nie był kiedyś mniej współczesny niż obecnie. To po prostu postawy przeciwstawiające się rasizmowi.
  • Odpowiedz
@sssabae: analityk medyczny? Pierwszy raz o tym słyszę może w Oslo w szpitalach uniwersyteckich. Bez znajomosci Norweskiego ostatnie prawnie niemozliwym jest dostać pracę. Wszystko przez Szwedow :/
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@ef4L Ok, inaczej to zrozumiałem i myślałem że jakiś kolejny denny bait. A do Melbourne też bym się chciał jeszcze kiedyś wybrać...
  • Odpowiedz
chciałbym uciec do #australia i zostać tam na zawsze.. Być kimkolwiek, nawet śmieciarzem, życie w takim państwie to raj w porównaniu do Polski, gdzie latem jest 15 stopni. (,)
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak uda Ci się zdobyć "potwierdzenie" zawodu spawacza to w niektórych stanach na regionalnych wizach może Ci wystarczyć praca i minimalne punkty które będą w nowym roku fiskalnym. Imigracja z nominacją stanową trochę się różni od centralnej i ogólnie jak masz prace w zawodzie to jest o wiele łatwiej w stanie w którym pracujesz ;)
  • Odpowiedz
@StraconeZycie @zjawam

ja osobiscie zalatwialem uznanie zawodu przedstawiajac umowy o prace, unowy o dzielo/zlecenie, itd. poniewaz samozatrudniony nie bylem.

Slyszalem natomiast ze samozatrudnieni moga skladac dowody swojej roboty, faktury/rachunki + umowy + odbiory, plany techniczne, itp. Im wiecej tym lepiej.
Natomiast powinienes uderzyc z tym do agenta imigracyjnego ktory
  • Odpowiedz
Podróżnicze Mirki, albo przynajmniej te bardziej zorientowane. Jak teraz wygląda sytuacja jeżeli chcę z Australii dolecieć do Polski? Lot okolice września, start chyba 30/31 sierpnia.
Czy będzie trzeba gdzieś jakieś dziwne izolację przechodzić albo gdzieś skądś nie wpuszczają?
Loty miałyby wyglądać tak: syd > tokyo > frankfurt > katowice
Dostanę się bez problemu czy lecieć przez Czechy?
Bo jak mają być problemy albo jest coś niepewnego to polecę naokoło...

Thanks
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gregory143: to do niemiec wrócisz na 100% bez problemu, problemem w moim przypadku tylko były pozamykane granice w polsce. Z kataru jak byłem na lotnisku to wszędzie latały samoloty - rzym, londyn, dżakarta, paryż itd, orpócz polski, więc ja bym leciał przez katar i oby do niemiec. Najwyżej później jakoś se wrócisz pociągiem czy coś, oczywiście to tylko w przypadku jakby nagle znowu wszystko pozamykali, a jak nie to z
  • Odpowiedz