Chyba mnie jakaś apatia wiosenna dopadła, cały czas bym spał najchętniej, a studia nie pozwalają. Nie chce mi się nawet nic robić, co najciekawsze humor mam neutralny, ale sił zero. Dzisiaj wziąłem się za czytanie książki na kolosa, usnąłem po kilku stronach i spałem ze 4 godziny jak nie dłużej.... a śpię i tak do 10 albo i 11. Wczoraj jak chodziłem po mieście to nogi miałem jak z waty nie wiem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fiszasty: Pocieszę Cię, że numer mojego udanego podejścia był bliżej 10 niż 1, ale moi znajomi mogą potwierdzić, że jeżdżę lepiej niż nie jeden co za 1 zdał, także nie martw się, w końcu zdasz, a radość z jazdy sprawi, że zapomnisz o nieudanych próbach od razu ;)
  • Odpowiedz