Kofirajd Nysa, ale zamiast kawy wpadła pyszna, gęsta i gorąca czekolada (:
Wpadł nowy odcinek Nysa - Grodków, bardzo urokliwy, pagóreczki, widoki, nawierzchnia na 4, a i dwa pałace po drodze, po które trzeba wrócić z normalnym aparatem.
Pogoda była palce lizać, wiatr za bardzo nie przeszkadzał, niebo było czyste, a do tego ciepło, bo 6-7 stopni. Połowę dystansu przejechałem bez rękawiczek, takie słonko!

















Moje pierwsze #100km , a więc #chwalesie .
Wyjazd o 7:30 na dwa rowery, na początku troszkę chłodno - w okolicach 0*C pozniej ok. 8*C.
Zaplanowaliśmy 60km, celem było odwiedzenie kumpla w Czerwionce-Leszczyny.
Na trasie troszkę się zagadaliśmy i przeoczyliśmy zjazd i wyszło z tego 100km a kumpla nie zastalismy w domu - miała być niespodzianka ... cholera kto o godz. 9 jedzie do Ikea ?
źródło: comment_JdLkAhU5H4eEAcXmaDKD4tlydnjvInJ7.jpg
Pobierzźródło: comment_hbitMKEnAgqIxyawXqP66mfJ94LiXQla.jpg
Pobierz