70 483 - 104 = 70 379

Pospane.
Posprzątane.
Pojeżdżone.
Pojedzone.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

72 345 - 105 = 72 240

Wczorajsze przewyższenia plus dzisiejszy wiatr spowodowały, że w połowie trasy miałem chwilę zwątpienia. Mogłem skręcić w prawo i za moment byłbym w domu, ale zamiast tego pomyślałem sobie "Shut up legs!" i pojechałem dalej wyznaczoną trasą.
Łatwo nie było, przyznaję się bez bicia. Poszedł mi cały bidon picia, co ostatnio zdarzyło mi się chyba na koniec sierpnia, gdy tak jeszcze przywaliło upałem.
Ale nic to,
Mortal84 - 72 345 - 105 = 72 240

Wczorajsze przewyższenia plus dzisiejszy wiatr sp...

źródło: comment_ZH8e1YelghgrS51KUHL7hTvsPWfZ2Ugc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@masash: musisz wiedzieć, że właśnie odpuszczałem, bo zostałem sam, a liczyłem na zorganizowaną jazdę w zmianach. Zabrakło sprinterów. Mimo wszystko było mocno. Ja pędziłem na full mocy, do samego domu
  • Odpowiedz
73 027 - 100 = 72 927

51 km - solo lajt na szosie
zmiana roweru i butów
49 km - gravel rajd Turawa

Nie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fixie: No co Ty. Poza kilkoma wyjściami do knajp z jakimiś ąę posiłkami, cała reszta to szybkie dania domowe. Moja baba się śmieje za każdym razem gdy mówię, że coś ugotowałem, że to nie gotowanie a "mieszanie składników w misce" :p
  • Odpowiedz
75 102 - 40 - 135 = 74 927

40 za wczoraj przed pracą.
A dziś wypad w góry. Momentami było dość ciężko, np. podjazd na Kocierz z wmordewindem nie należy do rzeczy najprzyjemniejszych. Dopiero od Tresnej jechałem mniej więcej z wiatrem.
Założyłem plan minimum #100km i niewiele więcej ponad to chciałem zrobić, ale na powrocie czułem się na siłach i zdecydowałem jeszcze dołożyć Przegibek. Wpadło trochę przewyższeń, bo ileż można jeździć po
Mortal84 - 75 102 - 40 - 135 = 74 927

40 za wczoraj przed pracą.
A dziś wypad w g...

źródło: comment_M76CZPugBYtM8ZoRZNqeNZ4QM1KEbTsb.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

75207 - 105 = 75102

Moje pierwsze #100km , a więc #chwalesie .
Wyjazd o 7:30 na dwa rowery, na początku troszkę chłodno - w okolicach 0*C pozniej ok. 8*C.
Zaplanowaliśmy 60km, celem było odwiedzenie kumpla w Czerwionce-Leszczyny.
Na trasie troszkę się zagadaliśmy i przeoczyliśmy zjazd i wyszło z tego 100km a kumpla nie zastalismy w domu - miała być niespodzianka ... cholera kto o godz. 9 jedzie do Ikea ?
jazuu - 75207 - 105 = 75102 

Moje pierwsze #100km , a więc #chwalesie .
Wyjazd o ...

źródło: comment_JdLkAhU5H4eEAcXmaDKD4tlydnjvInJ7.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

75 518 - 153 = 75 365

Kofirajd Nysa, ale zamiast kawy wpadła pyszna, gęsta i gorąca czekolada (:
Wpadł nowy odcinek Nysa - Grodków, bardzo urokliwy, pagóreczki, widoki, nawierzchnia na 4, a i dwa pałace po drodze, po które trzeba wrócić z normalnym aparatem.
Pogoda była palce lizać, wiatr za bardzo nie przeszkadzał, niebo było czyste, a do tego ciepło, bo 6-7 stopni. Połowę dystansu przejechałem bez rękawiczek, takie słonko!

fixie - 75 518 - 153 = 75 365

Kofirajd Nysa, ale zamiast kawy wpadła pyszna, gęsta...

źródło: comment_qkePAFpvujBG6yn74knBCRSRbBys8TRt.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Baczy: miał śmigać w elicie, ale coś nie zagrało, wybrał studia, które chyba pasują mu bardziej niż kariera prosa. dobry chłopak, potrafi ładnie pociągnąć, w górach odjeżdża jak Contador, a na kofirajdach prowadzi przez 130 km (;
  • Odpowiedz
Ja jezdzilem, w koncu! Po miesiacu przerwy, wyjezdzie z Chin i wizowych problemach (wymeczony emocjonalnie przez cala akcje).

Tylko 58km (ale 2km w pionie co po przyzwyczajeniu do jazdy w plaskim Szanghaju prawie mnie zabilo :D) bo zaatakowal nas sztorm i trzeba bylo skrocic wycieczke. Do tego pozyczony rower, ktory byl w stanie wskazujacym na zuzycie (po drodze stracilem przedni hamulec :D) ale dalismy rade. Ostatnie 20km robilismy w plaszczach przeciwdeszczowych zrobionych
t.....e - Ja jezdzilem, w koncu! Po miesiacu przerwy, wyjezdzie z Chin i wizowych pro...

źródło: comment_cb9Jwvvvm1lNF6AtKQ8dqK1JMW5Ujuws.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz