Świąteczne kręcenie. Miała być przerwa z rowerem, ale wziąłem go do domu na święta i nie żałuję. Spokojna jazda, rano mokro i ślisko, a do tego mocny wiatr miotajacy na lewo i prawo. Bez śniadania i bez problemów zoladkowych, ale po 50 zaczynało odcinać moc, szczególnie pod wiatr. Na koniec jazda wokół komina coby dokrecic do setki. Ach jak dawno nie używałem tego tagu
#szosa #


















Nic dziś nie wiało, nie wiem na co tak narzekacie.
#100km
#rowerowyrownik