205079 - 45 - 91 - 105 - 186 - 27 - 187 - 100 - 240 = 204098
W poprzednim tygodniu zapomniałem dodać wpisu, więc będzie trochę zaległych kilometrów. Chociaż poprzedni tydzień nie był za bardzo udany.
Poniedziałek 45 km. Mało, bo pojechałem tylko obejrzeć defiladę wojskową.
Wtorek 91 km. Pierwszy raz odpadłem z grupy :/
Czwartek 105 km. Żwawa Góra Kalwaria solo. Nigdy tak nie zapieprzałem solo jak tego
W poprzednim tygodniu zapomniałem dodać wpisu, więc będzie trochę zaległych kilometrów. Chociaż poprzedni tydzień nie był za bardzo udany.
Poniedziałek 45 km. Mało, bo pojechałem tylko obejrzeć defiladę wojskową.
Wtorek 91 km. Pierwszy raz odpadłem z grupy :/
Czwartek 105 km. Żwawa Góra Kalwaria solo. Nigdy tak nie zapieprzałem solo jak tego
























Poszło lepiej niż myślałem.. Choć w nogach czuć :D
W każdym razie, nawet po 120km byłem w stanie jechać 31+ km/h przez 15 km - jestem zaskoczony że tak lekko szło.
Plan wykonany - 150 km aby załapać się na sierpniowe Gran Fondo
tereny od Dunajca w stronę Krakowa są cudownie proste, i w większości z ładnymi drogami.
źródło: comment_PpCmGdJth7Sq1EKsg4ujTkN9p1XmGOf7.jpg
Pobierz