Green Velo D11 - drzewa w skrajni i czerwona cegła
W ten sposób właściwie można by podsumować cały dzień. Niewiele zabytków, po drodze Węgorzewo, jezioro Mamry, dziurawy asfalt i kocie łby. W Lidzbarku Warmińskim schodzi mi więcej czasu, gdzie odwiedzam kilka miejsc, robię zakupy i uderzam na agroturystykę.
Zbierałam tyłek, żeby napisać o przejechanym Pierścieniu Tysiąca Jezior i w końcu wena ostatecznie mnie opuściła, więc dodaję starocie z nadzieją, że regulaminowa policja przymknie oko;) To lecimy z podsumowaniem od 26 czerwca do 4 lipca. Z ważniejszych: 25 - 26 czerwca świętuję rok i jeden dzień
160km to najdłuższy przejechany jak dotąd dystans. Zacząłem o 3:00 żeby dojechać 40km do Janowca oglądać wschód słońca. Nie planowałem dłuższej wycieczki ale dzień przede mną był długi i jakoś tak wyszło. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #100km