Zakup #unibike viper postanowiłem uczcić pierwszą setką w tym roku. Wybrałem się do Puszczy Kampinoskiej. Stamtąd na Nowy Kazuń, następnie drogą równoległą do 575, później kawałek 575 do Śladowa. Załapałem się na kawałek bez asfaltu w KPN (chyba zielony szlak) i rower sprawdził się elegancko. Podobnie jak spodenki z Decathlona:)
Green bez początku Velo D8 - cerkwie w Bielsku Podlaskim, otwarty Supraśl i Białystok
Makaron na dwa sposoby i ponownie zbieram się kilka minut po ósmej. Na początek jadę znaną mi krajówką do Siemiatycz, następnie do Bielska Podlaskiego drogami pomiędzy krajówkami. Rzecz jasna wpadam na kawałek podlaskiej tarki. Za drugim razem, gdy znowu kończy mi się asfalt, postanawiam podjechać do dziurawej drogi krajowej nr 66, a jakże, i dalej
Z Waterford do Dungarvan w #irlandia Kilka kółek z kumplem w Dungarvan i z powrotem do Waterford. Razem 110km.
Całą trasę można pokonać zajefajną ścieżką rowerową (Deise Greenway) zrobioną ze starej linii kolejowej. W 42 kilometrowym programie jest kawałek czynnej kolejki, piękne widoki, ogrody pałacowe, stare kamienne wiadukty, wielik tunel (w którym p----i), ocean, poziomki przydrożne. Do tego pełno wysportowanych różowych, żeby oko zawiesić;)
Śniadanko, pani gospodyni sugeruje, jakie miejsca powinienem zobaczyć - trzeba przyznać, że bardzo dobrze zna przebieg Green Velo. Ogarniam jeszcze czujnik kadencji, żeby było więcej cyferek do oglądania w trakcie jazdy, ponieważ padła chińska bateria.
Komentarz usunięty przez autora Wpisu