Taką sprawę mam. Nie ma mnie nikt u mnie w okolicy nauczyć grać w #szachy, więc chciałbym móc polegać na was. Zawsze się chciałem nauczyć, ale jednak nigdy człowiek nie miał okazji, żadnych kółek szachowych, ani też znajomych grających w szachy. #pomoc
Film dokumentalno-edukacyjny zrealizowany przez Stowarzyszenie na Rzecz Badań i Dokumentacji Kultury "A POSTERIORI" w Nowym Sączu ukazujący cygan w naturalnym środkowisku
@classicmann: jeśli miałbyś się z nią wiązać na wieczne długi czas, to w końcu byś dostał że tak powiem p-------a, nie ma sensu męczyć się ze sobą kłócąc co drugi dzień, bez chociaż częściowo wspólnych zainteresowań, inaczej wg mnie jest p--------e, w każdym razie życzę powodzenia w dalszym życiu i normalnych bab
@classicmann: wg mnie nawet z roku na rok, z miesiąca na miesiąc, z dnia na dzień coraz gorzej, w dodatku jeśli to miał być związek z przyszłością czyli ślub, to w końcu któreś by p---------o tym wszystkim i wtedy byś się czuł jeszcze gorzej niż teraz, także jest lepiej że zrobiłeś co zrobiłeś
Tak się zastanawiam, czy te nieśmiałe, małomówne #rozowepaski to ja mam na początku znajomości dzień w dzień zabawiać, zaczynać pierwszy rozmowę. Czy to już nie tworzy u niej osaczenia z mojej strony. Z jednej strony kiedyś się już przejechałem i chyba zrobię tak, że po prostu będę się odzywał do niej co kilka dni. Głównie chodzi mi o to, czy taki co dzienny odzew nie sprawia, że druga strona myśli,
@brunetroll089: ja raz próbowałem z taką która się na spotkaniach nie odzywała w ogóle jeśli się sam nie odezwał człowiek, sms, telefon, to samo, więc postanowiłem to p-------ć, teraz znalazłem taką, która potrafi się odezwać i znaleźć temat do rozmowy, lub pociągnąć niby skończony dalej
@SforStulej: kek, najpierw ten chyba jednak chwilowy jej niebieski, później Ty, a teraz A., teraz minęło prawdopodobnie z deka czasu to już trochę benizów zaliczyła
Kolega 3 tygodnie temu zrobił premierę kanału z ekstremalnymi atrakcjami w Polsce :) Kilka dni temu wybrali się na Orlą Perć wraz z przekozakiem, który postanowił przejść całą trasę na boso. Pełna relacja ma się pojawić za kilka dni :) Dodatkowo zabrali drona na trasę i powstały mega dobre ujęcia
@CzapkaG: do Cejrowskiego nic nie mam ( ͡°͜ʖ͡°), tylko wg mnie nie powinien koleś chodzić po takim szlaku boso, bo sobie i rodzinie może życie s-------ć, chyba że uważa się za takiego prosa, że do chodzenia po takich szlakach nawet obuwia porządnego nie potrzeba. ps. Jakby się ktoś pytał - to tak byłem na tym szlaku i wiem jak on wygląda, zresztą mieszkam na
@michal-osinski: boso się nie poślizgnie? nie ma usztywnionej kostki, jeśli nie ma odpowiednio przygotowanych stóp (nie wziąłem oczywiście tego wcześniej pod uwagę) to się może odpowiednio wypieprzyć i spokojnie na takim szlaku pożegnać z żywotem
@szukajac_wiedzy2 Ja Ukrainę przemierzałem albo koleją albo rowerem, we Lwowie spałem w domu pielgrzyma na Łyczakowskiej, a resztę spałem po drodze pod namiotem gdzie bozia dała, czasem gdzieś na jakimś cpnie, w polach, do zwiedzania kamienic podolski, czerniowce, chocim, krzemieniec - spanie na zamku to wspaniała rzecz a wschód słońca jeszcze lepsza, tarnopol, podhorce - te miejscowości są podane tak na szybko z mapy i z pamięci pozytywnie zapamiętane, co do
@szukajac_wiedzy2 z Rzeszowa masz od razu transport na Przemyśl i stamtąd na przejście graniczne w medyce, które robisz albo pieszo albo autem, z przejścia masz około 80 km do Lwowa, maszrutki z medyki kosztują koło 5 złotych ale jadą w cholerę czasu, z Lublina wg mnie ciężej, bo tamtędy też jechałem - z samego Lublina jest około 200 km do Lwowa i przejścia tylko samochodowe + trzeba liczyć czas na przedostanie
Cześć, jestem Sergiej Wowk. Jestem Ukraińcem. Urodziłem się w Połtawie, uczę się teraz w Kijowie. Studiuję ekonomię na Uniwersytecie imienia Tarasa Szewczenki. Interesuję się językiem i kulturą Polski. Załważyłem, że w ostatnim czasie na wykopie dość często jest poruszane kwestia Ukrainy i...
@wbielak: W tamtym roku Ukraina była krajem przez, który jechałem do Rumunii, dostawałem się tam własnie pociągiem. Także polecam ten środek transportu, jednakże w najtańszej klasie były drewniane ławki, na których jeśli było miejsce to kto był w stanie szedł spać. Łóżka zaczynają się jeśli kojarzę od klasy drugiej.
@MichaelP: już widzę jak mu dadzą tą rentę, jestem na pieprzonym stażu w pup-ie, ale zaraz spierniczam do Norwegii, przyjechał koleś na wózku, nie dali mu zusie renty, argumentując to tym, że ma sprawne ręce i może pracować na kompie więc na pewno go gdzieś przyjmą. Do pup-y go przysłali aby ten go wysłał na kurs obsługi komputera, czyli, czego byś nie miał to i tak każą Ci zapierniczać.