Byłeś najlepszym kotem na świecie! ['] mam nadzieję że sobie teraz śmigasz po wielkiej łącę bez stresu i zmartwień.Ryczę za Tobą jak dziecko #koty #feels #depresja
@miauczar: Umiał na komendę- podawać łape (jedną lub drugą) siadać, prosić i stawać na łapkach i dodatkowo dawać głos. To był the best kot ever! A ukradłem go dzieciakom jak był mały (trzymały go w piwnicy karmiąc tylko chlebem, stąd miał fiksację na jedzenie i ważył ponad 9 kilo) (╯︵╰,)
Mirasy, trzymajcie kciuki. Z Perełką nie jest dobrze. Wczoraj prawie nic nie zjadła, dzisiaj kilka łyżek karmy. Jest bardzo słaba i nie trzyma się na nóżkach, od wczoraj praktycznie leży (╯︵╰,)
Wizytę do weta mamy na 13, zobaczymy co tam powiedzą, ale jest opcja eutanazji…
Masakra, to są takie decyzje, że sobie nie wyobrażacie…
Perełka ma prawie 19 lat, prze dwa lata miała dwie operacje na przerzuty nowotworu.
Dajcie pulsy dla kitku. Wychodząc dzisiaj z kościoła, znalazłem go na parkingu szedl sam biedny. Miał ropę na oczakach. Jutro pojedzie do weterynarza.. Jakiś #!$%@? go wyrzucił w gminnej miejscowości.... Zaopiekowałem się nim i znalazłem nowy dom dla niego (。◕‿‿◕。) #koty #czujedobrzeczlowiek
Musieliśmy dzisiaj uśpić naszą psinkę, serce pęka. Znaleźliśmy ją na stacji benzynowej w 2016 roku, w wigilię. Była w kiepskim stanie. Weterynarz zoperował ją na cito, za darmo (。◕‿‿◕。) a my staraliśmy się dać jej drugie życie. Była najwierniejszym, najwdzięczniejszym, najpocieszniejszym towarzyszem.
@Arcziii: Kalka z reddita. Mam nadzieję, że poprawi Ci to trochę dzień.
No, my friend. It is not a sad day, it is a celebration! Your puppy has wagged their entire life, knowing good food, warm couches, and soft hands in a dry cave. They have stood watch over their pack through the evil machinations of the postman, the passing cars, the pizza delivery ... fine, that last one's okay ...
Zawsze było mi go w tej bajce potwornie szkoda Za każdym razem płakałem jak go widziałem takiego smutnego w tej bajce i chciałem go przytulić żeby poczuł się lepiej Teraz już wiem co mu było i sam się czuje jak on i wiem jak on się czuł i fajnie byłoby się nadal do niego przytulić tak po prostu…
Obudził mnie o 1 w nocy krzyk kota. To nie było miauknięcie, tylko głośny skrzek z bólu. Kot dyszał, sapał i przewracał się z boku na bok. Tylne łapy miał sparaliżowane i zimne. Szybki telefon na weterynaryjny ostry dyżur i decyzja o przyjeździe. Dotarłam po godzinie jazdy na miejsce o diagnoza była szybka - zator. Kot okazało się, ze miał wrodzona wadę serca, która spowodowała zator i brak przepływu krwi do dolnych
#wiedzmin #heheszki
źródło: comment_1672904908bSRFwMhn6FeCQxKHnvIc8t.jpg
Pobierzźródło: comment_1672905039iYzWWScbQfMYhvb5H5xYPp.jpg
Pobierz