Po jednej z nich, miałem bad tripa (a może zapaść), gdzie myślałem, że umieram. W głowie zacząłem wariować, myśleć - co powiedzą sąsiedzi, jak się będą czuć rodzice itd. Kiedy odpuściłem i stwierdziłem, że na dobrą sprawę to i tak już nie ważne, wszystko się uspokoiło.
Od tamtego czasu nie podchodzę poważnie do życia.
W

















Kto nie zna, powinien się zainteresować.
np. https://www.youtube.com/watch?v=-K39clA-9n8