Cieszę się że Bakoma troszczy się o środowisko i do plastikowego opakowania, z plastikową etykietą, z plastikowym wieczkiem dodaje EKO DREWNIANĄ łyżeczkę, która jest w plastikowym wytłoczonym miejscu przyklejona plastikową taśmą. Nie jestem pro eko ale takie akcje są absurdalne XD
2 udokumentowany dzien bycia bezdomnym. Bylem na 6 w pracy, w sumie bylo spoko troche sie powyglupialiamy, troche pojezdzilem widlakiem, i troche sie p------------m. Co najwazniejsze to podladowalem telefon ale niestety bateria juz jest na granicy wytrzymalosci i podczas lekkiego uzytkowania zuzywa sie w jakies 5 godzin... O 14 skonczylem robote, standardowo poszedlem do biedronki i kupilem 6 bulek plus serek kanapkowy z piatnicy oraz butelke wody bo zapomnialem wziac z pracy
@SniffTheShark: Jeśli jesteś z Wrocławia mogę Cię przenocować z dwa tyg (w tym miesiącu akurat tyle będę jeszcze), oddałabym Ci moje biuro. lub mogę Cię skierować do bardzo ok skłotu (spokojnie, to normalny dom). lub możesz napisać, z jakiego miasta jesteś, może znam też tam skłot, w którym byłoby Ci na start ok
@SniffTheShark: I nie kradnij, serio. Idziesz co najmniej godzinę po zamknięciu np Biedry, sprawdzasz które są otwarte (a często są), i zabierasz czyste, ok jedzenie! plus rozejrzyj się za foodsharingowymi lodówkami/akcjami, we Wro mamy taką np wydawke jedzenia (pozyskiwana za free za targów) co czwartek, stawiam że w większych miastach coś podobnego się obczai
- Brak mi słów. To nie są metody terapeutyczne, tylko systemowe upokarzanie i znęcanie się nad dziećmi - tak o ujawnionych przez nas kulisach pracy zespołu psychiatrów i terapeutów oddziału leczenia nerwic w Garwolinie (woj. mazowieckie) mówi dr Agnieszka Dąbrowska, psychiatra dziecięca....
psychiatria dziecięca to wciąż nieśmieszny żart. byłam na oddziale dziecięcym, z tym że w innym mieście, 15 lat temu i szkoda że nie było wtedy, aż tak ery internetu, reportaży w tv itp, bo tam co się działo, przekraczało ludzkie pojęcie: za kare zastrzyk z witaminy c w pośladek pod ciśnieniem (bardzo boli), szarpanie za włosy przez personel, haloperidol (nazywany przez nas halopopier*lem) i pasy, a z zajęć stricte terapeutycznych raz na
@darosoldier: pozdrawiam z moim adopcyjnym psem, który gdy miał 5 lat musiał usłyszeć nowinę, że jego aktualni właściciele (rodzina z małymi dziećmi...) się przeprowadzają i nie ma już dla niego miejsca. ludzie bywają niezłymi sk*rwolami. na szczęście szybko się u mnie zaaklimatyzował.
@Xerdur: trochę masz rację, ale z drugiej strony często widzę, że ludzie bezmyślnie decydują się na psa, bo fajny mały, a potem życie weryfikuje i kończy się psimi traumami. i na maxa zgadzam się z tym zostawianiem psa, jak słyszę, że pies sam przesiaduje ponad 8 h dziennie w mieszkaniu, bo ktoś w pracy, to mnie skręca.
@Xerdur: ciężko to określić po zdjęciu, nie wiemy czy pies nie ma problemów behawioralnych lub nie będzie ich mieć w związku z totalną zmianą, jaką będzie nowy dom. myślę, że to wszystko rozbija się o odpowiedzialność - potrafimy szukać kompromisów, gdy chodzi o drugą osobę, czemu nie więc, gdy o psa? w większych miastach nie ma problemów z wynajmem ze zwierzętami, stawiam, że i da dogadać się w tych mniejszych.
@Dr_Pociskator: spoko, że trafił w dobre ręce, czasem faktycznie taka zmiana może być na lepsze. z moim psem, którego adoptowalam właśnie z podobnego ogłoszenia, też zmiana chyba na lepsze: ma człowieka praktycznie 24 na dobę (pracuję zdalnie), spory teren do biegania, wycieczki nad jeziora (w wieku 5 lat zaczął pływać, wcześniej panicznie się bał) w lasy, w góry (m.in. Śnieżka zaliczona) itd. Całe życie mieszkal w bloku i tam tylko
Laska, którą poznałem w lutym na tinderze. Raz się spotkaliśmy w lutym. Napisałem do niej kilka dni temu czy może jakieś spotkanie w przyszłym tygodniu. Zgodziła się, ale powiedziała, że nie wie jeszcze kiedy dokładnie bo ma grafik zawalony. Spytałem w który dzień najprawdopodobniej to odparła, że wtorek. Dziś ok. 09:00 do niej zadzwoniłem. Nie odebrała. Taką wiadomość otrzymałem o 10:00
@rales: Jak dla mnie totalnie nie ogarnia swoich emocji ta laska, ok, można się wkurzyć, że ktoś zadzwonil tak z rana, ale można to olać, przestać się w------c i sobie drzemać, a na przyszłość wyciszac telefon.
#anonimowemirkowyznania Dwa lata temu przy porodzie zmarła mi żona. Z pomocą rodziców wychowuję syna i jakoś daję sobie radę chociaż pierwszy rok był koszmarem, bo musiałem się podnieść psychicznie (było cholernie ciężko :(), zaopiekować dzieckiem i poukładać codzienność. Z perspektywy czasu uważam, że się udało, dlatego chciałbym rozpocząć nowe życie z kobietą. Żona na zawsze pozostanie w moim sercu, ale nie chcę być sam. Znów chcę kochać i być kochanym
@AnonimoweMirkoWyznania: Trudna sytuacja, bo faktycznie sporo dziewczyn (w tym ja) nie wyobraża sobie takiego związku, ale ja po prostu nie chcę mieć dzieci - swoich ani cudzych. Są jednak samotne matki, może warto wkręcić się w takie towarzystwo, jakieś sale zabaw dla dzieci, wspólne posiadowy, grupy fb (choć tam pewnie ryzyko dostania raka)?
@77023: zastanawiam się, skąd to wynika u facetów. ostatnio rzuciłam znajomemu 5 dyszek na revo, bo byliśmy jego autem i w sklepie, i na krótkiej wycieczce. zdziwiony pytał za co, czy to pomyłka. mówię że no za paliwo XD powiedział, że się z czymś takim nie spotkał jeszcze (facet powyżej 25 roku życia). może warto pogadać z bratem, by umiał ustalać swoje granice i ćwiczył asertywność? przyda mu to się
źródło: comment_16297248055PkK7RGVocMYYHN6cccM38.jpg
Pobierz